reklama

Wizyty, usg, zdjęcia itp

Moje rosły i rosły a teraz na szczęście przestały. :) Ale i tak są jak dla mnie giganty. No i mega wrażliwe.


jusia - ja normalnie noszę 65E, w ciąży przytyłam cała więc nosiłam 70D a gdy już po porodzie mleko zniknęło to wróciły do pierwotnego kształtu - więc nie martw się, że będziesz je mogła sobie zarzucać na plecy bo tak nie będzie. ;)

haha uśmiałam się z tymi plecami :-D:-D
pocieszyłaś mnie :tak:
 
reklama
Mi póki co urosły tylko trochę i już tak nie bolą więc jest dobrze :))) Jak był pokarm to pamiętam, że nie tyle kupowałam staniki większe w misce co w obwodzie żeby nie uciskały kanałów mlecznych. Ja po przejściach zapalenia piersi z 41-stopniową gorączką, nikomu tego nie życzę...
 
A u mnie cycki jakby zwiotczały. Ale tak naprawdę to dopiero tydzień temu Filip się od cycka odstawił więc chyba to normalne, że różnicy specjalnej nie czuję.
Ja teraz cały czas mam w planie konsultować się z położną laktacyjną. Przeszłam ropień i karmiłam tylko jedną piersią i mam obawy jak będzie z karmieniem tym pociętym cycochem jak nagle mleko pojawi się w obu.
 
dziewczyny troche sie przestraszylam z tym, ze jak przestalyscie miec objawy to okazalo sie ze poronilyscie. ja w sumie tez juz zadnych nie mam, ale mi moj gin mowil bym do szpitala jechala jak zaczne krwawic. ciagle sie oszczedzam, przestalam plamic, tabletki ciagle biore. a objawy. tlumacze sobie tym ze jutro juz zaczyna sie 14tc wiec moze dlatego ich nie ma badz zmalaly? jedyne co to po jedzeniu czuje sie zasycona na caly dzien ;)
 
Filipiamama - podziwiam, że tak długo karmiłaś! :) I to już będąc w ciąży, wiele dzieciaków wtedy się odstawia bo podobno mleko inaczej smakuje.


AZA- wiem co to ból przy zapaleniu. :( Ja miałam jeszcze dodatkowy gruczoł mleczny pod pachą - jakbym miała trzecią pierś, ból jak cholera.


A teraz od razu po porodzie dostanę leki na zatrzymanie laktacji i nie będzie męczarni! :) Szkoda tylko, że dziecko będzie od początku na sztucznym. :(
 
Nieobecna, przyznam, że było to trochę uciążliwe, ale po problemach na początku zaparłam się w sobie i wykarmiłam potwora jedną piersią. A w końcu faktycznie sam się odstawił. Najpierw na wczasach zrezygnował z nocnego dojenia, bo wolał herbatkę. Było gorąco i nie chciał jeszcze ciepłego mleka. A potem jednego wieczora, ja mu z cyckiem pod nos, a ten smoka w paszczę i tyle. Teraz czasem tak jakby czekał, ale już mu nie dam, bo ile można;) Niech mi ten biust trochę odpocznie;)

agulqa mi też objawy ustały, jakoś koło 12 tygodnia minęly mdłości, została tylko senność, a na USG w czwartek widziałam zdrowego dzidziusia, także spokojnie;)
 
Ja karmiłam 1,5roku. Moja bezbutelkowa i bez mleczna:D Nie tyka mleka mm, tak samo jak butelek. Wolała wyć z głodu;) A więc karmiłam i nie narzekam, bo wygodne to:p Nie trzeba w nocy wstawać i mleka robić, wypady całodniowe z małym bobasem też nie stanowiły problemu itp. Od początku żadnego bólu czy innych problemów z mleczkiem, więc miałam super sytuację. Życzę wam tego dziewczynki! A piersi po takim karmieniu u mnie wyglądały lepiej niż przed. Nawet mąż ciągle mi to powtarzał. Zrobiły się okrągłe i 'stojące':D

agulqua
ja nie miałam żadnych objawów, mdłości itp. W poprzedniej zdrowej ciąży też, więc jak nie masz żadnych plamień nie masz się czym stresować. Tym bardziej, że większość objawów ustępuje po 12tc!
 
reklama
Ja Kacpra karmilam 18 miesięcy, Cypka krócej bo 7 ale to dlatego, ze trafilam do szpitala na laparoskopie, wiec odstawiony od cyca dosłownie z dnia na dzień. Do dziś jestem pełna podziwu dla męża, bo został z dziećmi sam praktycznie nagle, karetka mnie zabrała z powtórnym bólem, a Cyprian w ogóle butli nie ruszał, wiec mąż w nocy mu Laszki na gęsto robił, bo mały tylko łyżeczka jadł, ale dali radę:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry