reklama

wpadka kontrolowana ;-)

reklama
Też mi się ten pomysł spodobał :D

A teraz czekam aż mi się @ rozkręci ::) Myślałam, że może dzisiaj, ale nie, nagle bóle zniknęły. A we wtorek chciałam na grzybki jechać ::) Jak znam życie to właśnie we wtorek mnie dopadnie ta wstręciucha >:( Albo jutro >:( A wtedy nici z wycieczki do lasu, bo po pierwsze tam nie ma ubikacji, a po drugie - będę się zwijać z bólu - jak zwykle przez dwa pierwsze dni @ >:(
 
witajcie!!! a ja myslalam ze tu tylko dziewczyny ktore sie naprawde staraja :) a tu taka niespodzianka,panie ktore dopiero zaczna starania. My zaczynamy w lutym.Chyba ze bede sie musiala zaczczepic na rozyczke to miesiac pozniej.(Zaszczepie sie w polsce w grudniu jak przyjade na swieta bo w Holandii rzadnemu lekarzowi nie przyjdzie do glowy wyslac cie na jakiekolwiek badania.)Pojedziemy sobie na narty do Niemiec i po calodziennych szalenstwach na stoku wieczorkiem w przytulnym hoteliku zaczniemy mission baby. ;)
 
Kindzia100 jak widzisz jest nas trochę tutaj jeszcze nie starających się, tylko planujących rozpoczęcie starań ;) WIęc sama nie jesteś ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry