Trzymam kciuki za wszystkie mamy, które czeka rzucanie palenia.Ja na szczęście nie palę więc ten problem mam z głowy.
Jeżeli chodzi o mdłości to na razie brak.
W 1 ciąży miałam problem z nerkami i musiałam dziennie jeść łyżkę lekarstwa w formie odrzucającej pasty. Co zjadłam to od razu biegłam do kibla się tego pozbyć odruch wymiotny był silniejszy. Jedyne czego jeszcze musiałam unikać to ukochana wątróbka ale też nie dałam radę w ciąży ją przełknąć.
W 2 ciąży musiałam unikać żółte sery i było ok zero nudności wymiotów.
Obecnie jem wszystko zero nudności itp.
Co do nastroju 2 poprzednie ciąże były cudowne a teraz od początku ciągle płacz z byle powodu i sama ze sobą nie daje rady ehhh ale mam nadzieję iż wkrótce nadejdzie czas radości :-)
Co do kilogramów dobranych to w 1 ciąży zaledwie 7,5 kg a synek ważył 3,490 kg
w drugiej ciąży 15 kilo i synek 4 kilo po 1 ciąży wróciłam do wagi sprzed ciąży a nawet synuś z mlekiem wyssał dodatkowe pare kilo po drugiej ciąży wróciłam do swojej wagi z przed ciąży
Jedyną moją zmorą było jest i będzie nie odczuwanie pragnienia.
Musze się zmuszać do wypicia choćby szklanki napoju dziennie, bo inaczej potrafię nic nie pić kilka dni i w ogóle nie czuje pragnienia jedynie jak mi zaschnie porządnie w gardle to znak, że długo nie piłam i pora nawilżyć gardło.

Gdy karmiłam obu synków piersią wmuszałam w siebie 1,5 l wody dziennie aby mieć dużo pokarmu.