Mój mąż dzisiaj pierwszy dzień, a raczej noc w nowej pracy, a mnie jakoś tak dziwnie, bo już nie pamiętam kiedy ostatni raz spałam sama w domu... Trochę mi smutno i tak pusto... Posiedzę przed tv i poczekam jak zachce mi się spac tak porządnie, a później do rana zleci szybko mam nadzieję.
Marlena, malgos ale widzę, że wy to już wogóle rzadko widujecie się z mężami i samotne noce to napewno dla was już nic aż takiego strasznego.