reklama

Wrzesień 2010...

reklama
Hejka Brzuchatki!
Widzę, że każda już zaczyna powoli coś odczuwać. To skurcze, to nacisk... ja też czasami to nie umiem kroku zrobić tak mnie Mały naciska :-) Już całkiem niedługo i zacznie się akcja rozpakowywania.
A przecież ledwo co staraliśmy się z Małżem o Bejbiśka a on już za niedługo z nami bedzie!
Co do skurczy to sama nie wiem czy je w ogóle mam. Owszem, czasami czuję tak jak na okres ale krótko i niezbyt intensywnie.
Pozdrawiam!
 
Witajcie mamusie!!!:-D
U mnie juz teraz to co noc 2-3 pobudki to norma:eek:i do tego kurcze lydek nawet tabletki niewiele dają:wściekła/y:
Justyna jak ci nie przechodzi to moze lepiej zadzwon chociaz do swojego gina:tak:
Justyna i Ritka fajnie ze znowu jestescie !!!
Miłego dnia i udanych wizyt!!!:laugh2:
Moja Lenka to własnie znow dostała czkawki dzis to juz 2 raz i pewnie jeszcze z 2-3 razy dzis dostanie :tak:
paaa..
:-):-):-)
 
Dzień dobry :-)
W nocy mała szalała, a potem miała czkawkę, tak wyraźna w dole brzucha, że miałam problem dalej zasnąć, ale jakos się udało. Odespałam rano, dzien zapowiada się słonecznie, także prania ciąg dalszy :-)

Agim gratuluję udanej wizyty, od razu humorek lepszy :-)
Dorotko, i mnie dorywaja skurcze łydek, ud, ale mam na nie patent- jak tylko czuję , że się zaczyna, bardzo mocno przyciągam palce stóp grzbietowo do siebie i lekko skręcam je do wewnątrz, od dawna nie dopuściło to rozwiniecia sie pełnego skurczu, ten sposób pokazała tez położna na SR, i działa ku mojej uciesze, bo taki skurcz to pozniej kilka dni sie miesnie jeszcze bolesnie odczuwa. Magnez biore co drugi dzien.
Pomyślności na KTG i mile spedzonego dnia w pracy :-)
Helo ! Ja dzis tez ie wyspana. Snilo mi sie , ze siedzialam przy moim umierajacym ojcu i trzymalam go za reke do momentu az umarl. Zbudzilam sie cala spocona i nie moglam potem zasnac 3 godzin. Zaraz zaczne wydzwaniac do rodzicow czy unich wszystko ok a na dodatek moj maz wybiera sie dzisiaj w podroz do Polski wiec ja i moja wyobraznia malujemy czarne scenariusze. Ehh czuje , ze to bedzie dzien do d....y
Ale sen, wow. Saraa może to po naszych wczorajszych rozmowach o ojcach, było nie było- podswiadomosc swoje robi i gdzies sie temat odkopal.
Sen o smierci rowniez slyszalam, zwiastuje jeszcze dlugie zycie tej osoby. I oby, tego wszystkim rodzicom naszym życzę.

Mamusiom wybierajacym sie dzisiaj na wizyty zycze powodzenia i duzo radosci !
Nam wszystkim...pięknego dnia!
 
Witajcie!
Rano pojechałam na pobranie krwi. Po śniadaniu dopadły mnie takie mdłości i torsje, że myślałam, że się przekręcę. W końcu położyłam się i zasnęłam. Dalej mnie mdli bleee... Dzień do doopy.

:-):-):-) strasznie mnie to rozbawiło!
Dotarł dziewczyny i zasuwa! Powiedział, że nie chce się nawet tłumaczyć, bo jest mu cholernie głupio i, że miał wypadek, ktoś go stuknął jak wyjeżdżał. Ja też bym go kurcze stuknęła. Już mu nie wierzę ;-)
Zauważyłam, że tych wszystkich majstrów dotykają stale same nieszczęścia, wypadki, stale coś im się komplikuje,,, takie wymyslają wymówki, że:szok:

a w ogóle ma ochotę na kule drożdżowe nadziewane śliwkami i chyba je upiekę- będzie to wyczyn nie lada, bo plecy mnie bolą ale czego się nie robi żeby łakomstwo zaspokoić;-)
Wow, jak świetnie brzmi! Czy to takie bułeczki ze śliwkami?

no nic dalej szukamy jakiegoś lokum...
JUSTYNA, fajnie że wreszcie w domu:))) Z mieszkaniem faktycznie lipa, ale ja zawsze uważam, że nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło! Powodzenia w poszukiwaniach!

Natomiast Kasce pomylila sie noc z dniem i o 3.00 rano uzadzala potancowki w brzuchu :)
Ja też od 3.00 spać nie mogłam. Coś koszmarnego. I ciężko przekręcać się sale z boku na bok...

PYSIU! Jak się czujesz?

SARA! Współczuję koszmarnego snu. Mam nadzieję, że po telefonie do rodziców uspokoiłaś się!

GUUSIA! Może kolejny sezon spędzisz u kuzyna z maluszkiem:))))

DAGNA! Jak postępy? Mąż super!

AGIM! Cieszę się z Twoich dobrych wyników!!!
 
Ostatnia edycja:
Witam przy kawci.
Wreszcie sie wyspałam i nie musiałam w nocy po 4 razy go kibelka ganiać. Zabiore sie dzisiaj za resztke prania a potem za obiadek. Mała mi sie od rana wypycha jak szalona aż skóry brak. Pogoda piękna za oknem więc dzień sie zapowiada fajny.

Miłego dnia brzuszki i udanych wizyt!

 
Witajcie!
Rano pojechałam na pobranie krwi. Po śniadaniu dopadły mnie takie mdłości i torsje, że myślałam, że się przekręcę. W końcu położyłam się i zasnęłam. Dalej mnie mdli bleee... Dzień do doopy.

Wow, jak świetnie brzmi! Czy to takie bułeczki ze śliwkami?

tak to te bułeczki ze śliwkami , ja robię dwukolorowe z kakao i już pół blachy zeżarłam , ale nie mam wyrzutów:-)

Współczuje mdłości , może przejdą , ja swoje zajadałam suchymi bułami i pomagało.
 
reklama
Dziewczynki, a ja od rana szaleje z praniem bo pogoda całkiem, całkiem :D Nio i wyprałam ochraniacze do łóżeczka - przeżyły, ale pisało nie wirować więc nie wirowałam. Balkon mi cały pływa :D Hihihihi ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry