Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.

ja dziś w domu bo B. cały dzień w pracy , a ja w takie upały mam zakaz opuszczania samej mieszkania a już szczególnie na dalszych trasach - więc będę się toczyć po tym m3 jak piła lekarska, dobrze że mam wiatraczek wiec choć ciut przyjemności mam ze sztucznej bryzy chłodnego powietrza.
. Chyba miał dzisiaj dobry humor, ponieważ ja chodzę do niego na NFZ, więc generalnie nie spodziewałam się takiej wylewności, ale narzekać nie będę. Przeraziłam się nie na żarty, bo powiedział,że dzisiaj właśnie urodziła dziewczyna, która miała termin prawie taki, jak ja
. A jednocześnie powiedział,że szyjkę mam już całkiem skróconą i miękką tyle,że jeszcze zamkniętą, ale mała mocno napiera główką i do września to ja raczej nie dochodzę. A on idzie na urlop od 20-go do 1-go września. Martwię się,bo generalnie śmiejemy się z niego zawsze na poczekalni przed wizytą,że jego życie osobiste chyba nie istnieje, bo on jest non stop w szpitalu, a w przerwach przyjmuje w 2-óch przychodniach i jeszcze ma prywatny gabinet w domu, więc prawdopodobieństwo jego obecności przy moim porodzie byłoby całkiem spore..., gdyby nie ten urlop. Ale życzę mu,żeby wypoczął porządnie, bo mu się należy.





:-(Taka_ja - powodzenia!!!
Nawiązując do prania, to nową wyprawkę wyprałam w letniej wodzie, a ubranka które przyniosłam z piwnicy po Ani - śpiochy, koszulki, kaftaniki itp. -przeważnie w białym kolorze ale nie tylko to wygotowałam w dużym garnku na gazie, wczoraj prasowałam i nic się nie stało:-)
Miłej niedzieli:-)