Mama mija...się zaczęło na dobre!

No tak , druga połowa sierpnia. Zacęłam czytać, a tu jedna za druga Mamusie się rozpakowują. Niesamowite...i jak zobaczyłam zdjęcie córeczki
Taka_
ja to się wzruszyłam i łezki mi poleciały. Cudowna JEST!!!! :-)
I
Skrzacik- wow, kto by pomyślała, a miała pojechac do Babci...rany, no Amelka juz na świecie. dziewczyny serdecznie gratuluję!
Gizelko, bardzo Ci dziękuję za opis porodu i historii...bardzo o Tobie myślałyśmy, cieszę się że już Jesteście z Michałkiem w domku, czekamy na fotki w wolnej chwili oczywiście :-) Buziaczki dla Was :-*
Angelus i na Ciebie tu czekamy, jesli to jednak wody się pusciły a nie czop, to całkiem mozliwe ze do jutra bedzie juz po rozwiązaniu. szkoda , ze byłas akurat smutna, ale zdążyliście chociaż w USC to załatwic, bedzie dobrze! Napisz kilka słów, jesli wrocilas do domku. Trzymam mocno, mocno kciuki!
Olcia- za Ciebie także, gorące kciukaski, może pojedz na IP, bo cos za mocno i za dlugo juz Ciebie to trzyma. Daj znać Kochana jak się czujesz.
I Wam Moje Kochane chciałam podziękować za niezawodne, magiczne forumowe kciuki- to naprawdę działa, czułam się uczciwie i stwierdziła, ze skoro niz złego nie robię- to dlaczego mam się bac. Mój eks wymyslił nową bajkę, jak to mu w nocy uszkodziłąm auto - to juz drugi raz, a sprawa na policje 4 przeciwko mnie. Panowie na komisariacie maja juz chyba nas dosyc, ale jest nowy komendant był bardzo Ok i wyrozumiały wobec mnie, powiedzialam mu ze nie powinnam tam byc w ogole, ale najwyzej mu tam urodze , ale sprawe chce wyjasnic. No wiec zeznania zebrac moje musieli, ale maja swoje zdanie na ten temat, ale doradzili bym to ja zlozyla doniesienie o falszywych oskarzeniach do prokuratury , co niniejszym uczynilam, oj potrwa to...ale tak juz tego nie zostawie, bo ile mozna dac sobie skakac po głowie. Nie żywię nienawiści tylko wielkie zadzwienie, ze tak dlugo trwa ta zacietosc i skad to se bierze. No nic na dzisiaj wielka ulga :-)
Okreslenie DZIAD BOROWY- jest ekstra!!! :-)chyba eksa tak przezwę od dzisiaj .
Anja- wiesz, ja tez wierzę ze to co dajemy do nas wraca, nie zawsze od razu i tak widocznie, ale wraca. Dajesz dobro- ono wróći, dajesz zło---to nawet podwójnie.
DZIĘKUJĘ BARDZO!!!! :-)
Co do wczorajszej wizyty, to moja malutka wciaz bardzo malutka- waga to ok 2200 gr, co wskazuje na 33 tc a nie 35, szyjki wcale juz nie ma, rozwarcie na 2 cm, ale pessar to wszystko trzyma, gdyby go wyjal ponoc wszystko poszlo by ekspresem, no to mam jak wczesniej lezec, lezec, lezec.Bo Julka jest jeszcze troszke za mała.
1 wrzesnia mam wizyte i umawiamy sie ,co do terminu CC. Paciorkowiec " pobrany, czekam na tel jaki wynik.
Kerna , nie umiem znalexc Twojego postu gdzie podajesz wynik z GBS, podrzuc mi na PW, moze cos odczytamy. Jesli robili antybiogram w ogole, to znaczy ze cos wyhodowali, tylko co?
Ide polezec nareszcie, krzyze dokuczaja bardzo ,ale to ta pogoda , deszcz, niż, a ja meteopatka jestem.
Tosiu- ale naobiecywalas...oj nie obiecuj az tak duzo, nie warto ;-) Porod az tak znowu nie boli. zebys musiala to w polu potem odrabiac całe lata, serio!
