Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
(na szczescie baaardzo zadko do niego chodze)...pisalam wczesniej,ze malej wyskoczyly jakies krostki na lewym policzku-tylko na policzku!!!!!!!!...a on przepisal mi NUTRAMIGEN2-Dupek!!!!!!!!....bo stwierdzil,ze to uczulenie nna mleko krowie...mało tego kazal podawac na to wapno,2 tygodnie stosowania i dupa,nic...dzis pojechalam do dermatologa i kazala wrocic na bebiko2 i smarowac kremem nawilzajacym IWOSTIN
...i badz tu mądry...Malej wyskoczyl pierwszy zabek,czy to moze byc od zabkowania???...bo czytam Wasze wypowiedzi i ze nawet na pupci pojawiaja sie krostki.Dodam,ze mala nie ma sraczki ani goraczki to moze w taki sposob to przechodzi...agata, nie przejmuj sie teściową. Co prawda takie osoby potrafią człowiekowi nerwów napsuć, ale po prostu przejdź nad tym do porządku dziennego. Szkoda zdrowia!
whitneyxx, już trzymam kciuki za Was! Wszystko będzie dobrze
A u mnie porażka, ale nie chce mi się nawet pisać o tym - za bardzo boli! Między mną a P. koniec i to w dramatycznych wręcz okolicznościch...Nie sądziłam,że jeszcze kiedyś jeszcze spotka mnie coś takiego i nie sądziłam,że ludzie naprawdę potrafią być tacy podli
.. Szkoda słów...
Zyczę przynajmniej Wam miłego dnia! Słoneczko wychodzi...
Dziewczyny u mnie tez nieciekawiewitam po świętach
my w pierwsze świeto byliśmy u tesciowej cały dzień(3 domy dalej) miło spedziliśmy czas
a w drugie święto było błogie lenistwo
a tak poza tym próbuje sie dodzwonic do lekarza prywatnego co leczy Julkę ,musze sie z nią koniecznie wybrać bo na dałej pupie ,wzgórku łonowym i jednym udzie powychodziły jej mega krostymyślałam ze sobie jakos poradzimy ale niestety z kazdym dniem jest coraz gorzej
a do tego ma kaszel i katar tydzień temu była u mojej ogólnej z małą i stwierdziła ze osłuchowo jest czysta i przepisała zyrtec,ale poprawy brak,tak wiec nie pozostało mi nic innego jak wybrac sie do lepszego specjalisty i bulić kase.
Angelus kochana oby sie wszystko poukładało,a jak już nie ma szans to głowa do góry skarbie,,,musisz dac rade!!!
U nas w zwiazku tez jest coraz gorzej,nie rozumiemy sie ,o sprawach óżkowych nie wspomnę,czasem zastanawiam sie po co łykam tabletki anty,coraz czesciej zastanawiam sie nad tym czy osobno nie byłoby nam lepiej
pozdrawiam
...o moim rodzinnym to juz nie wspomne
...fakt,faktem wysypki coraz mniej,krosteczki sa ale coraz mniejsze ale sa...wstyd sie przyznac ale kolezanka dala mi masc robiona(jej synek tez to mial)i jakby po niej zaczelo schodzic.Nigdy tego nie robie ze kolezance pomoglo to i mnie ale uwiezcie mam juz na to tyle masci(co pediatra to co innego)ze szlag mnie trafia ze nie schodzi.Iwostin dala dermatolog zeby te policzki nawilzac...dodam,ze nie wygladaja one strasznie(jeden czysciutki a lewy chory)...znajomi nawet mowia ze nic nie widza
...i wiecie co?...pomalu przechodze znowu na beikio2...nie bede podawala nutramigenu...moze zle mysle ale przekonam sie czy to akurat mleko jest tym alergentem.






i bądz tu mądrym
Niestety póki co troszkę mi zajmie zanim nadrobię zaległościi dowiem się u Was działo (mam nadzieję, że same pozytywne wieści)
. W pierwszy dzień świąt mieliśmy chrzest i mówie Wam takiego spędu dzieci jeszcze nie widziałam ok. 20 i haos niemiłosierny. Począwszy od tego, że wszyscy ledwo mieściliśmy się przy ołtarzu a skończywszy na tym, że dzieci płakały strasznie bo nie wiedziały co się dzieje. Moje dziecię było spokojne bo uwielbia zamieszanie wszelkiego rodzaju od wiertarek, łomotów i innych głośnych odgłosów. A najbardziej zaaferowany był podszczypywaniem innych mam stojących obok. Kameralne przyjęcie w domku też się udało, a miałam dużo obaw czy dam sobie ze wszystkim radę sama.
)
Mamusia musi się wykazywac kreatywnością, ale z każdym dniem jest coraz lepiej.




. Gorzej z tatusiem, bo troche sie zagalopopował na przyjeciu, ale to juz inna historia, wstyd pisac
.