reklama

wrzesień 2011

Ja też na własne życzenie bym nie chciała CC, ale nie osądzam kobiet, które to robią bo każdy ma swój własny próg wytrzymałości na ból i strach. Wiadomo, że CC to normalny zabieg a po każdym zabiegu człowiek jest słaby i otumaniony lecz po porodzie SN też tak bywa. Tak czy inaczej każdy sam decyduje co dla niego najlepsze. Ja np nigdy bym się nie zdecydowała na poród SN gdyby dziecko miało ułożenie pośladkowe, moja gin mówi, że taki poród może byc nawet szybszy niż przy ułożeniu główkowym ale za to bardziej niebezpieczny. Tak samo jak ze znieczuleniem jedną nie wyobrażają sobie bez niego porodu inne wręcz nie myślą o nim:-)

Dziewczynki zapraszam na spaghetti bo właśnie makaron dochodzi;-)
Aaaa kołysanka boska ta Twoja biała kuleczka:-) moja mama by się w tym psiaku zakochała od zaraz;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Podzielam Twoją opinie Sińka .A spagetti to zjem chętnie ale później bo wąłśnie zjadłam obiadek(fasolke ze schaboszczakiem) i pękam.

A psiak kołysanki przeeeesłodki!!!
 
Podzielam Twoją opinie Sińka .A spagetti to zjem chętnie ale później bo wąłśnie zjadłam obiadek(fasolke ze schaboszczakiem) i pękam.

A psiak kołysanki przeeeesłodki!!!

HIHI to ja sie do Ciebie wpraszam na schaboszczaka z fasolką bo za spaghetti nie przepadam:-pale moje łobuzy uwielbiają zwłąszcza ten 4-letni, mogła by jej jeśc na śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacje:rofl2:
 
Ja o Zoo i o cesarce nawet nie myślę i mam nadzieję że dam radę SN. Moim zdaniem każda powinna mieć wybór jaki chce mieć poród.
Ja też już po obiadku u mnie pomidorowa i kotlety mielone, zjadłam tylko zupkę a i tak czuję się najedzona. Popchnęłam jeszcze słodziutką nektarynką i mój synuś w brzuszku chyba szaleje :-)
Macie dziewczynki jeszcze jakieś zachcianki??
Ja dziennie wcinam ok 4 nektarynek, zanim skończę jedną już myślę o drugiej :-D
 
Ja o Zoo i o cesarce nawet nie myślę i mam nadzieję że dam radę SN. Moim zdaniem każda powinna mieć wybór jaki chce mieć poród.
Ja też już po obiadku u mnie pomidorowa i kotlety mielone, zjadłam tylko zupkę a i tak czuję się najedzona. Popchnęłam jeszcze słodziutką nektarynką i mój synuś w brzuszku chyba szaleje :-)
Macie dziewczynki jeszcze jakieś zachcianki??
Ja dziennie wcinam ok 4 nektarynek, zanim skończę jedną już myślę o drugiej :-D

Oj tak, ja mam ciagle ochote na owoce i mogę je wcinać kilogramami:-D zanim zakupy rozpakuje to pierwsze co robie wcinam każdy owoc, który zakupiłam bo język mi ucieka do.....:-pmam jeszcze zachcianki na pomidory i pasztet z puszki:laugh2:
No i przez te zachciewajeczki mam już chyba ze 13 kg do przodu, ale co tam, potem nie będzie czasu na jedzenie haha
 
Kurcze Dziewczyny czy Wy też macie takie jazdy jak ja... ??? Siedzę sobie, albo leżę i nagle takie cos mnie ogarnia - jakis smutek - w środku i ryczeć się chce... Trwa to chwilkę - później ok. Burza hormonów. Masakra. Nie lubię tego uczucia. :-(
 
Oj ja tez ostatnio mam szał na soczyste owoce.Dziś włąsnie byłam z mężem na zakupach w moiej pracy i kupiliśmy koszyk nektarynek i wieeegachnego arbuza i pewnie jutro sladu już nie będzie po tym :-D
A schabowe mam jeszcze 4 to moge kabelkiem przesłać.Moje dziewczynki też by mogły schabowe co dzień jeść z fasolką i polane maślanka czy kwaśnym mlekiem :-D.A i też teraz jak jest sezon wcinają młodą gotowana kapustkę z koperkiem.
Mnie się już kapusta przejadła właśnie przez młodsza która ostatnio tylko to wołała.

A mnie się smutno zrobiło bo przeczytałam włąśnie że na forum odeszła roczna dziewczynka Zosia :-(

Ewelinka ja to mam tak od soboty ale to mam powód.Ale to pewnie u Ciebie hormony sa powodem,takie napady miałam na początku ciąży teraz już nie

Sińka też mam popęd na pomidory.Potrafie na raz zjeść trzy i troszkę soli do tego.Coś pyszniastego. Tylko muszą być mocno czerwone by nie były kwaskowe.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry