karola - ja myślę, ze to zależy od pracy i atmosfery. Ja powiedziałam w pracy szefowi i kierownikowi we wtorek, sytuacja u mnie jest taka, ze pracuje się minimum 9h dziennie co jest bardzo męczące, przynajmniej jak jestem w ciąży. W zeszłym tygodniu wracałam do domu jadłam obiad i szłam spać, potem wstawałam się wykąpać i spać do rana...
Więc ja dla zdrowia dzidzi i swojego mam to już z głowy. Szef się właściwie nie zdziwił, mówił, ze sie tego spodziewał i gratulował, oczywiście skrócił czas pracy
Pola - trzymam kciuki za dalsze starania, pod stałą kontrolą lekarza na pewno będzie dobrze
Gosiaczek - na żelazie to się nie znam, ale gratuluję rozwoju maleństwa, fajnie, ze są już rączki i nóżki, a Mama będzie pewnie czuwać
Ellancz - nie panikuj, powoli się poprawi, jak dowiedzieliśmy się że jestem w ciąży to mój mąż dostał wypowiedzenie z pracy... a dzisiaj mechanik stwierdził, że nasze autko czeka generalny remont silnika... i za co?
Mama Boo - no to cieszę się że dobrze poszło

gratulacje / 4D to może nie hihi ale 3D owszem na pewno
katezb - zazdroszczę, bo ja to bym ciągle coś szamała...
Bafinka - heh my też się staraliśmy, a teraz jak młody nie ma pracy to już tak troszkę się martwię co będzie dalej, myślę, ze to normalne, ze sie martwimy w końcu wszystko stanie na głowie...
Dziuba - no właśnie tak jak madzik pisze - to pewnie hormony, może jakiś taki okres ciąży, który szybko minie i wszystko ci się wyreguluje
madzik - nic praktycznie się na zamkniętych wątkach nie dzieje, jest kilka, ale jakoś dziwnie pisać, jak mało kto ma do tego dostęp
sawi- gratulacje, ja zawsze myślałam o bliźniętach, ale my nie należymy do grona wybrańców
a ja sera pleśniowego nie cierpię

co do farbowania, czy raczej w moim przypadku pasemek, to chyba się póki co powstrzymam, żebym później nie robiła sobie z tego wyrzutów.
mnie też ciągle boli podbrzusze, właściwie to bardziej niż cycki, i ciągle mnie lekko mdli więc coś podgryzam, żeby to zmniejszyć