reklama

wrzesień 2011

Dziuba-ja Cię typuję na następczynię Wrześniowej...zajmiesz 4 miejsce,ale nic się nie martw,jakiś medal dla Ciebie się znajdzie...niestety nie złoty,nie srebrny i nie brązowy,jaki kolor lubisz?te skurcze i ból cycków to wróży Same Wiecie Co...
 
reklama
Bafinka - oprócz liści malin - czytałam o wiesiołku... Słyszałam od znajomej, że miała super lekki poród - a kapsułki z wiesiołka brała już od 35 tygodnia ciaży. Urodziła w 38 i rozwieranie szyjki poszło w piorunującym tempie. Więc może warto spróbować ;-)

Magda i Dziuba - mam to samo. Straszne to jest. I moje dzieci jak juz ostatecznie o coś poproszę - to i yak lecę poprawić. Łazienek nigdy nikomu nie pozwalam sprzątać - bo dla mnie łazienka musi lśnic - a oni jakoś tak tylko ...ach szkoda gadać. Przecież pewnie nikomu nic by się nie stało jakby nie lśniło... A męczy mnie to i muszę sama. Nawet ścielenie łóżek po nich poprawiam. I naczynia - też wolę sama - bo inaczej nie domyte są. Przez to jestem wiecznie zmęczona. Nie wspomnę już o porządkach w pokoju mojego najstarszego syna. Jak on tam posprząta - to nie widzę różnicy pomiędzy "przed" i "po". A on się denerwuje, że chcę wszystko po swojemu. Więc od jakiegoś czasu udało mi się to odpuścić...po prostu zamykam drzwi od jego pokoju - i nie patrzę ;-)

Patka - rozumiem Twoje zdenerwowanie - ale wiesz co - nie zamęczaj się, uśmiechnij się i pomyśl co zrobić z miłym rocznicowym wieczorem :tak: Życzę wszystkiego naj z okazji rocznicy :tak:

Ach - skusiłam się disiaj i upiekłam moje ulubione ciasto z truskawkami - właśnie stygnie. Koleżanka z Mężem mają wpaść po południu - cieszę się, a z drugiej strony... przez te moje zawroty głowy stałam sie odludkiem - bo głupio tak lecieć się położyć jak ma się gości - a łapie mnie to w najmniej spodziewanych momentach.

Chyba się zaopatrzę w tego wiesiołka - ale poczytam jeszcze na necie co i jak.
Miłego popołudnia Kochane
 
Ostatnia edycja:
wiesiołek?hmm...trzeba spróbować...może a nóż się coś ruszy...na razie moje dziecię jest zadowolone z pobytu w brzuchu i coś czuję,że mu się nie spieszy...a mnie coraz bardziej denerwują te jego jazdy po brzuchu,duży już jest i mógłby wyjść...ale nie...męcz się matka po nocach,jęcz przy każdym nocnym obrocie,biegaj do wc po 6 razy w ciągu nocy,po co w ogóle będziesz spać?! już dziś mnie wkurzył,mało że nie spałam do 3.00 nad ranem,to jeszcze jak w końcu zasnęłam to wyprawiał dzikie harce,żebym przypadkiem nie zasnęła za mocno...ech,Jasiek...idę po herbatę z liści malin,strzeż się !!!:-)
 
Z tego co napisali, to najlepszy jest seks, a ja jakoś nie mam na to siły :/ Czuje sie taka nieatrakcyjna, do tego bóle brzucha, pachwin i charce małego w brzuchu. Tez tak macie, czy raczej nie czujecie różnicy?
 
U nas dzis upał nieziemski 30 stopni lekko...
Byłam z psem na spacerze ale nie bardzo jej sie chciało chodzić wiec wróciliśmy za pól godziny. Obiad zjedzony, a kończy składać komode i jeszcze mała szafka nocna mu zostanie. Cos tam własnie gromy rzuca na ikee wiec tam narazie nie wchodzę;-)
Koldra juz sucha jeszcze poduchy wypralam także bedzie dzis swiezutko:-)
W tygodniu musze wykorzystać pogodę i małego pościel tez wyprać i bedzie czekała sobie w komodzie zeby sie nie zakurzyla.
Po wsadzeniu mebli małego nasza sypialnia sporo sie skurczyla, ale innej opcji nie mamy na razie wiec bedzie troche ciasno.
Co do zdjęć my z wrzesniowkami 2005 mialysmy osobny wątek z komentarzami. Za chwile i tak wątki ciazowe przeniosą sie na druga stronę, a powstanie wiele nowych związanych z wizytami u pediatry, karmieniem, pielęgnacja itp.

Ja na punkcie sprzątania juz nie mam takiego hopla, tymbardziej ze A sprząta w miarę dokładnie i chętnie wiec go nie zniechecam;-) a okna mnie strasznie kuszą ale boje sie naciagac zwłaszcza z rozwarciem bo jeszcze małemu z 3 tygodnie by sie przydały.
 
Z tego co napisali, to najlepszy jest seks, a ja jakoś nie mam na to siły :/ Czuje sie taka nieatrakcyjna, do tego bóle brzucha, pachwin i charce małego w brzuchu. Tez tak macie, czy raczej nie czujecie różnicy?

Też tak mam;-) Ruszający się dzidziuś bardzo dekoncetruje... a w dodatku wielki brzuch powoduje, że czuję sie taka mało sprawna, ociężała i prawie zero ochoty na "psoty".

Jeśli chodzi o przyspieszenie porodu, to mi na kursie rodzenia też mówili o seksie, bo nasienie zawiera prostaglandyny, które rozpulchniają szyjkę macicy, w dodatku dochodzi do skurczy macicy.
 
reklama
Hej,

Ja po wczorajszym wieczorze, czyli jakims zatruciu, noc w miarę dobrze przespalam. Choć te nocki już pozostawiają wiele do zyczenia. Rano mąż zawiozl mnie i rodzicow na dzialke i tak posiedzielismy sobie tam do 15tej. Pogoda dopisala, jest cieplo, ale nie duszno, wiec jest ok. Dzis maz zaczal nowa prace, wiec nawet nie moze do mnie zadzwonic i tak jakos mi smutno gdy przez caly dzien go nei slysze.
Ja ze sprzataniem tez nie mam problemow, choc pozniej juz troszke narzekam. Na sprzatanie meza tez narzekac nie moge, wiec zawsze gdy poprosze to mnie zastapi.:)
Na dzis wieczor mam wielkie plany, zrobić sobie paznokcie u nóg i rąk, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry