Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Bo najprawdopodobniej infekcja pouszkadzała narządy wewnętrzne
Mąż mówił, że nie poznał małej jak ją zobaczył tak była spuchnięta
Wylewy zaczęly się pogłębiać. Gdyby zwalczyła wszystko byłaby roślinką. Ale organizm był wykończony sepsa. Nie dał już rady.
Boże nie myslałam, że kiedykolwiek to napiszę, ale aniu// też tak myślę
Nie chciałabym by się męczyła by nie mogła w miarę normalnie żyć, widzieć, słyszeć. Tak bardzo ją kochałam, ale wolę pozwolić jej odejść być małym kochanym aniołkiem tam u góry niż nieszczęśliwym człowiekiem tu, zależnym od wszystkich...
Witam rano a tu takie wieści aż łzy mi popłynęły Haniu bardzo Wam współczuję, jest mi naprawdę przykro ((
Po takich wiadomościach ciężko coś od siebie napisać..
Skurcze nadal u mnie wczoraj się pojawiały, zupka wyszła dobra więc i na dziś ją mam. Tylko to ciacho w końcu muszę zrobić.
M się wczoraj na mnie boczył tylko nie wiem o co, prawie wogóle nie odzywał jak wrócił z pracy a jak o coś zapytałam to albo cisza albo coś odburknął, nie wiem o co mu chodziło.. nie drążyłam, nie chcę kłótni o byle g..no, przynajmniej do 36 tygodnia dbać o małą, o siebie.
A_nka - bardzo mi przykro, tulimy z całych sił i nadal sie modlę za sile dla Ciebie, męża i Waszej kochanej trójki :* Elenka z nieba bedzie nad Wami czuwać i opiekować sie Wami :*
Jesteśmy z Wami :*