Choco- Wszystkiego Najlepszego
spełnienia wszystkich marzeń !!!
Koko- Super, że mały już niedługo będzie na świecie, ale na pewno stresik jest

Mój narzeczony jak jakiś czas temu rozmawialiśmy o tym, że co będzie jak zacznę rodzić to mówił, że podejdzie do tego z zimną krwią, a przedwczoraj jak mnie skurcz złapał i zabolał brzuch to biedak tak się zestresował, że powiedział, że jednak go przeraża ten poród hehe
Katka- trzymam kciuki, żeby mąż sobie przemyślał to co robi źle. W końcu teraz powinien się Tobą opiekować bardziej niż zwykle i Cię nie denerwować. Ale może to jest jego "cichy sposób" żebyś wreszcie urodziła? hehe
Anusia- współczuję sytuacji w pracy
Dziewczyny a tak właśnie a propos tych kołderek to teraz jestem zaskoczona bo w sumie to moja pierwsza ciąża i jeszcze nie jestem obeznana ale myślałam, że właśnie maleństwo powinno spać pod kołderką, a teraz się dowiaduję, że większość z Was będzie stawiało raczej na rożek, ew. cienki kocyk. Ale moja kołdra jest bardzo cieniutka więc może się sprawdzi? Boję się, żeby czasem czegoś nie zrobić źle... Niby takie banalne sprawy, ale jednak wielu rzeczy się nie wie... Może doświadczone mamy mają jeszcze jakieś rady??
Natalinaa-ja też jestem bardzo zestresowana tym jak sobie poradzę z taką kruszynką.. w szczególności w szpitalu, gdy będę sama. Im bliżej do porodu tym bardziej się obawiam, bo wiem że zbliża się to wielkimi krokami. Nawet głupia zmiana pampersa mnie przeraża... Już dawno nie miałam do czynienia z małym dzieckiem, a mój wiek też nie mówi o dużym doświadczeniu
