reklama

Wrzesień 2014:)

Kusiak- ja właśnie staram się nie martwić bo to dopiero 5 tydzień (tak mi się wydaje) i na pewno coś mnie jeszcze dopadnie, a teraz powinnam się cieszyć, że nic mnie nie ogranicza :) mogę pozałatwiać ważne sprawy, jak np Indywidualną Organizację Studiów, bo nie chcę ich przerywać. Do kiedy będę mogła to będę kontynuować. Jedyne co mnie troszkę martwi to taki lekki ból brzucha co jakiś czas, taki jak na @ i takie kłucie czasem jak leżę i się przekręcam.

Rajo - widze ze jestesmy w stym samym dniu ciązy :) ból brzucha jest normalny, szczególnie boleści jak na @. Dużo się tam w końcu zmienia :-)
 
reklama
Mnie tez brzuch pobolewa bo akurat jutro mam termin drugiej @ ktorej nie dostane :) moze to tez przez to te plamienia.

Musze wyluzowac, bo niedlugo mi gin uspokajacze przepisze :confused:
 
Amaliee no ja się chciałam wstrzymać do wizyty, bo się bałam, że może coś tam bąbelkowi zaszkodzić, nasze przytulanki są dosyć "intensywne" i krótko nie trwają, stąd moje obawy:zawstydzona/y: :-p
 
Dziewczyny coś mnie chyba zaczyna prawy migdałek pobolewać;/ I tak pomyślałam, może by założyć wątek z radzeniem sobie z różnymi dolegliwościami(np. ból gardła, katar), takie bardziej domowe sposoby lub bezpieczne dla kobiet w ciąży:) Miałybyśmy w jednym miejscu takie kompendium wiedzy jakby którąś coś dopadło:)
 
Mnie od jakichś 2 godzin w odstępach pobolewa podbrzusze, wczoraj wieczorem to aż kuło, szok, ale daje rade.

Teraz ssanie mi się włączyło, wciągnęłam 2 paski gorzkiej czekolady, kilka suszonych moreli a teraz mace z pomidorami i bazylią z chabra, coś się wydaje, że na tym się nie skończy, a miałam ograniczać... miło (teraz widzę nowe emotikonki, śmieszne :-D)
 
A ja tak może z innej beczki. Moja gin powiedziała żebym się zastanowiła czy chce prenatalne tylko w formie usg czy dokładniejsze. Teoretycznie nie jestem w grupie ryzyka ale powiedziała mi że jeżeli będę chciała to ona mi tak napisze skierowanie że nfz to"łyknie".
Teraz tak czytam na temat tych badań i nie wiem co ona miała na myśli bo jest kilka rodzajów nieinwazyjnych i są też inwazyjne które niosą niestety niewielkie zagrożenia łącznie z 1% poronień...
Co Wy o tym w ogóle myślicie? Któraś z Was będzie miała robione coś oprócz usg prenatalnego?
 
reklama
A ja tak może z innej beczki. Moja gin powiedziała żebym się zastanowiła czy chce prenatalne tylko w formie usg czy dokładniejsze. Teoretycznie nie jestem w grupie ryzyka ale powiedziała mi że jeżeli będę chciała to ona mi tak napisze skierowanie że nfz to"łyknie". Teraz tak czytam na temat tych badań i nie wiem co ona miała na myśli bo jest kilka rodzajów nieinwazyjnych i są też inwazyjne które niosą niestety niewielkie zagrożenia łącznie z 1% poronień... Co Wy o tym w ogóle myślicie? Któraś z Was będzie miała robione coś oprócz usg prenatalnego?
Pewnie miała na myśli test pappa. Ja go zrobię tylko wtedy, jeśli usg źle wyjdzie. Z doświadczeń koleżanek wiem, że to niesie ze sobą niepotrzebnie ogromny stres. Jednej wyszło podwyższone ryzyko jakiejś wady genetycznej (chyba ZD) i całą ciąże się stresowała a dziecko urodziło się zdrowe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry