reklama

Wrzesień 2014:)

Wesolutka to tak jak ja- plany były ambitne ale nie chciało mi się chodzić i szukać tej herbatki... Ale za to wiesiołka łykam :D

Ja właśnie wróciłam z długiego spaceru do sklepu- na początku szło sie fajnie ale z powrotem to już myślałam że nie dojdę....
 
reklama
Witajcie Dziewczyny!

Staram się Was czytać na bieżąco, ale na odpisywanie już nie starcza czasu. I jak tylko zamierzam się zabrać do tego, to tu znowu z 5 stron do nadrobienia i tak w kółko ;)

Ja już 40 tydzień zaczęłam. Termin na 1 września, a tu na razie na nic się nie zanosi ;) Byłam na ktg wczoraj i tylko jakieś 2 skurcze wyłapało. Lekarz zalecił "miłość z mężem i na porodówkę" :-)
Zobaczymy co wyjdzie na ktg jutro.
Wesolutka to jednak nie wskoczę za Ciebie na tą 8:30 ;) Coś się nie spieszą te nasze dzieciaczki. Za dobrze im pewnie w brzuszkach :)

Koko - gratuluję! Cudnie, że możesz już tulić swoją Kruszynkę :)
 
u Katki jak nic poród. Masaż pomógł i się tak rozkręcił, że nie ma siły się odezwać. Nie wierzę, że od rana nie weszła i nie napisała jakby nic się nie działo :D
 
Ann - też jestem ciekawa tych bóli :-) czy to się tam wszystko zaprzyjaźnia do porodu czy jak... :-)

Animka - tak :-) i kawa zbożowa a na śniadanko herbatka z rumiankiem z cukrem :-) nawet smaczna :-) a że ja jestem bezmleczna to mój mąż czaił się na kakałko :-) ale to tak w moim rodzinnym mieście karmią, jedzenie do szpitala dostarcza catering. Tutaj w szpitalu mają własną kuchnię i na śniadanie podają podobno bułkę i kromkę chleba - koniec :-D
 
Hejo witam się ze szpitalnego łóżka. U nas w szpitalu straszne przepełnienie i jesteśmy 3 w sali w starej części ocp. Tragedia... ćmy na podłogach ćmy w szufladach. Ojej do rodzinnej sali to daleko...a niby na nią jesteśmy zapisani. Co więcej tutaj jest tak zimno ze nie da się tego opisać. Ale za to obiad miałam niezły. A Pani doktor wysmiala moje zaswiadczenie o zaburzeniach lękowych jaja sobie robiła że mam chorobę psychiczną. Mam taką ze nasza służba zdrowia funkcjonuje tak jak funkcjonuje i godnie dziecka w niektórych sytuacjach nie umie przyjąć na świat.

Katka rodzisz? Ten Twój mąż to ma z Tobą żywot ... chłop się stara a Ty nic się nie bierzesz za rodzenie.
 
reklama
Hejo witam się ze szpitalnego łóżka. U nas w szpitalu straszne przepełnienie i jesteśmy 3 w sali w starej części ocp. Tragedia... ćmy na podłogach ćmy w szufladach. Ojej do rodzinnej sali to daleko...a niby na nią jesteśmy zapisani. Co więcej tutaj jest tak zimno ze nie da się tego opisać. Ale za to obiad miałam niezły. A Pani doktor wysmiala moje zaswiadczenie o zaburzeniach lękowych jaja sobie robiła że mam chorobę psychiczną. Mam taką ze nasza służba zdrowia funkcjonuje tak jak funkcjonuje i godnie dziecka w niektórych sytuacjach nie umie przyjąć na świat.

Katka rodzisz? Ten Twój mąż to ma z Tobą żywot ... chłop się stara a Ty nic się nie bierzesz za rodzenie.

to co teraz? nie będziesz miała tego cc?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry