Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
U mnie w zeszlym tygodniu byla ogorkowa i fasolowa, a na jutro byc moze grochowa bedzie albo w niedziele rosol - jeszcze nie zdecydowalam ;-)
dziś byłam na drugiej wizycie ale to na odpowiednim wątku. Co do zup to ja od ponad tygodnia mam na nie szał a wcześniej to raczej rzadko je jadłam, ogórkowa zaliczona jako pierwsza bo to co kwaśne jest teraz pyyyycha :-) rosołek dziś miałam :-) na szczęście mój synek nie jest wybredny i wcina na obiadek to na co mamie ochota przyjdzie
choć ja nie wspominam tego jakoś koszmarnie, mam dość wysoki próg bólu, no ale boli i to dość długo co właśnie utrudnia funkcjonowanie po powrocie do domku... aaa i miałam pisać o tym jak jest w moim szpitalu - miałam gdzieś ten cały ból chyba dzięki temu że malutki od wyciągnięcia z brzuszka był non stop ze mną aż do wypisu :-) a na tym mi bardzo zależalo żeby nikt mi go nie zabrał. Po operacji pojechał ze mną i z S na salę pooperacyjną tam spędziliśmy jakieś 5 godz potem zawieźli mnie już na normalną salę i w drodze na nią miałam małego cały czas na rękach
pierwsze pionizowanie jest po 12 godz więc przez ten czas trzeba leżeć ale z tym problemu nie było bo jak trzeba było nakarmić małego to panie przychodziły i podawały mi go do łózka przy okazji przewijając. Po pionizowaniu robiłam już przy malym wszystko sama wstając na jego zawołanie ;-) booolało jak cholera ale i tak za żadne skarby nie oddała bym go pielęgniarkom bo te pierwsze wspólne dni są cuuudne
ehhh na wspomnienia mnie wzięło i się rozpisałam ;-)
mi to nie robi różnicy że to dopochwowo zakrywam się ręczniczkiem i tyle ;-) a S mega szczęśliwy że na usg może być i pcha się pierwszy 