nimfii
nadzieja umiera ostatnia
Dzis nastawiam sie na max lenistwo. Mdlosci mecza mnie od rana. Dopiero co mam sile zasiasc do sniadania. Potem sie zbiore do gotowania obiadu i pasuje mi isc na wieksze zakupy kupic produkty do urodzin starszego syna. Za tydzien mamy impreze urodzinowa :-) a poki co tydzien mam meza w domu wiec takk sobie siedzimy i cieszymy sie rodzinna sielanka.
Mógłby tak jeszcze za mnie urodzić , nie obraziłabym się hihi
kciuki za wizyte