joani
Fanka BB :)
Ja już też na nogach:-) jakoś zasnęłam po 12, ale za to po 6 już byłam gotowa na nowy dzień. U nas lało całą noc i na razie się przejaśniło, ale widzę na pogodzie, że ma dalej lać 
Piszecie, że was wymioty później męczyły... mam nadzieję, że mnie to nie spotka, bo jak na razie pan kibelek ne był moim przyjacielem i nie chcę, żeby został ;-)
Powodzenia wizytującym :-)

Piszecie, że was wymioty później męczyły... mam nadzieję, że mnie to nie spotka, bo jak na razie pan kibelek ne był moim przyjacielem i nie chcę, żeby został ;-)
Powodzenia wizytującym :-)

Szczegóły zaraz opisze w wątku