Czekamy zatem na dobre wieści z wizyt i miejmy nadzieje, że u niektorych wyjaśni się, kto w środku mieszka :-)
Ja nie wyobrażam sobie leżenia bez rogala. Przyzwyczaiłam się do spania z nim. Brzuch tak nie ucieka w dół i nie ciągnie. Mąż się śmieje, że się od niego odgrodziłam... ;-)
Nie wyobrażam sobie spania w staniku, ale mnie może to ominie, bo nie ma dużych piersi...