reklama

Wrzesień 2014:)

Witam się i ja poświątecznie.
Święta u rodziców i teściów miło spędzone w rodzinnym gronie. No, ale oczywiście PRZEJEDZENI jestesmy.
Antoś odprowadzony do przedszkola aja siedzę i odpoczywam po świątecznym lenistwie.
Pogoda u mnie też super.
Samochód nam się zepsuł przed świętami... tragedia.. Naprawa ok 2000. Ała...boli po kieszeni. Mam tylko nadzieję, że w tym tygodniu naprawią, bo za tydzień wyjazd nad morze....
Miłego dnia ciężąróweczki.
EM Ka kciuki za wizytę Jeśli jeszcze któraś dzisiaj wizytuje., to również powodzenia.
Miłego poświątecznego wtorku
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam się poświątecznie, u nas święta u teściów, trochę się posprzeczałam z teściową bo podważa moje i męża słowa przy małej, my jej coś mówimy a ona swoje i oczywiście nadia wybiera to lepsze. W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam że tak być nie może, my jej zabraniamy mama jej pozwala a potem ja sobie z 2 nie poradzę, oburzyła się wiadomo. Ale mnie jakoś to nie rusza.

Nowość! Córka miała 3 smoczki. 2 Tygodnie temu byliśmy u mojej babci, Nadia była niegrzeczna to mąż uciął jej jednego bo Nadia nie zostawiła go w domu, a w niedziele właśnie jak robiła takie cyrki, piski u teściowej, zabrał ją na ręcę w krzyku do domu, oczywiście teściowa swoje powiedziała a małż jak weszliśmy do domu uciął jej ostatnie 2, myślałam że będzie gorzej, nie chciała spać po południu, wieczorem padała jak zabita, aleee od 2 dni się nie upomina!!!

a ja? Wyobraźcie sobie u ginekologa w środę 16kwietnia ważyła mnie położna moja waga 67,6 a w sobotę staje na wagę a tak 69!!! teraz się zważyłąm i 70,5!!!!!!!!! Świąta powinny być zakazane!!!!


Dziś w nocy pożegnałam męża, pojechał do jakiegoś Działdowa w delegacje;/

Miłego dnia:-*
 
Witam się i ja :)
Rany jakie mnie ostatnio głupie sny dręczy i to w roli głównej z moim M, który ma jeszcze jakąś dziąche na boku.. :wściekła/y: wstaje potem rano i mam ochotę go udusić...
U nas też święta szybko minęły, nawet nie wiem kiedy, dopiero był piątek jak wyszłam ze szpitala a już wtorek.. Ale świąta były rodzinnie, moja starsza siostra z mężem i dzieciakami przyjechała, oczywiście standardowo moja chrześnica (5 l.) co rusz męczyła mojego M bo jej ulubiony wujek przyjechał, niech się chop przyzwyczaja :-D
Wczoraj lany zostałam przez M trochę spryskana z miseczki, i potem przez dzieciaki, następnie wizyta u przyszłych teściów, tam naszczęście "sucho" :-D

A muszę Wam powiedzieć, że w niedziele po śniadaniu siedziałam ze wszystkimi, oglądamy tv ja miałam ręce splecione na brzuchu i nagle w mały palec coś mnie popukało 2 razy :-D teraz nie wiem czy to dzidzia czy puls, ale wydaje mi się że to jednak maluch dał o sobie znać;-)
Potem przez resztę świąt próbowałam wyczuć coś i cisza..

Dziś mam trochę ogarniania, pranko, pościel zmienić bo na święta nie było kiedy, jakiś obiadek. I dzionek zleci :)
Ciśnienie mierzone nadal rano i wieczorem, zapisywane i jest dobre :)

Wizytującym &&& :)
Miłego dzionka :)
 
Witam się i ja poświątecznie :-)
U nas też bardzo rodzinnie, pierwszy dzień u teściów, drugi u rodziców. Wczoraj była tak cudna pogoda, że obiad zjedliśmy na dworze a potem spacerek, deserek, ach...szkoda, że tak szybko zleciało..
A dziś czas zabrać się do pracy, brzuszek rośnie, aż miło ale po świętach nie przytyłam specjalnie..
Maddlena, współczuję sytuacji z samochodem, my też mamy podobną sytuację, czekamy na wieści z warsztatu ale w naszym przypadku naprawa 3500 :no:
Sawi, powodzenia na wizycie!!! kciuki zaciśnięte :-) jeszcze za którąś trzymać??
Katka, współczuję nieporozumień z teściową..ja się boję, że moi teściowie i rodzice rozpuszczą mi dziecko jak bicz boży ;-)
Milego dnia kochane i duuużo słoneczka!!
 
Hejka! :-)
My całe świeta byliśmy u teściów. A wczoraj pogoda była tak piękna, że pół dnia spędziliśmy nad morzem. Było cuuuudnie. Oboje z K. spiekliśmy się jak dwa buraki. :-p
Oj chyba wszystkie jesteśmy po świetach objedzone. :zawstydzona/y: Ja to wole nawet nie stawać na wadze. Mój brzuszek tak wyskoczył przez ostatni tydzień, że nie mogę w to uwierzyć. Szczerze mówiąc aż ciężko mi się z tym pogodzić. Załamałam się po reakcji szwagra bo nie widzial mnie ponad 2 miesiące i bez ogródek zapytał radośnie: " Ile już przytyłaś? chyba z 10kg?" Booooże aż mnie zamurowało... Faceci i ich brak taktu. Ehhh :confused2:
Wrzuce zaraz fotki na wątek brzuszkowy.
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry Wrześnióweczki, i ja się dołączam do poświątecznego lenistwa :-D

Dziś Dominik ze mną bo moja mama do szpitala pojechała, jutro będzie miała usunięcie tego torbiela ;-) a Nele na godzinę szwagierka do przedszkola zaprowadziła i tak do końca kwietnia, a potem przyjdzie do mnie i pomoże zająć się moimi małymi zmorami :-D

U nas w święta pogoda dopisała, nie objadłam się bo wiadomo cukrzyca :-p
Jedynie napatrzyłam się tyle na te wszystkie słodkości, że do września powinno mi starczyć :-D

Maddlen, Koko współczuję sytuacji z autem :confused2:

Katka niestety z babciami właśnie tak jest :-(
Miłego dnia dziewczyny!! Zobacz załącznik 620884

Za wizytujące dziś zaciskam Zobacz załącznik 620885
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry :-)

Widzę, że pojawił się temat wagi. Mnie też sporo przybyło w ostatnim czasie, na ostatniej wizycie 3 tygodnie temu ważyłam 70,4 kg a teraz już 73,5 kg. Heh... Ale trudno, zrzuci się potem ;-) Ciekawe co mój lekarz na to powie.
Miłego dnia :)
 
reklama
Witajcie po świętach i po przerwie.

U nas nie za ciekawie ostatnio, święta całe u rodziców, ale pod znakiem jelitówki, najpierw syn, a później mąż dwie noce latał, mnie póki co ominęło. Niedziela była u nas brzydka, deszcz i zimno, wczoraj trochę lepiej było, ale co z tego jak człowiek do wc przywiązany.

Jeszcze tydzień przed świętami zmarła mi babcia :( a wczoraj jak byłam na cmentarzu dojrzałam jeszcze dziewczynę która chodziła ze mną do podstawówki :( i tak jakiegoś doła załapałam.

Ale jutro wizyta u lekarza, i już nie mogę się doczekać:tak: mam nadzieję, że się w końcu dowiemy co będzie.

Kciuki za wizytujące dzisiaj i miłego dnia życzę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry