Witajcie :-)
Dzis w domku, ale wiadomo zajęć zawsze masa się znajdzie, więc dopiero usiadłam. Lala moja śpi, a ja zabieram sie za przekąskę

Mi też brzuszek czasem się stawia, napina jak długo polatam. U mie to tez wynika z tego,że ja po prostu lubię wszystko, szybko , wiecie tak raz raz,a tu właśnie wtedy brzuchol daje znać,żeby trochę zwolnić :-) Lekarze uspokajają, mówią,że to naturalna reakcja, żadnych leków nie przepisują, tylko karzą słuchać samej siebie, zwolnić, kiedy to potrzebne.
Dziewczyny faktycznie to wielka szkoda, kiedy mąż nie może być przy cc. Co to właściwie za różnica? I tak sobie chłopina stoi za parawanem i czaka z mamą na maluszka, więć czemu miałby jej wtedy nie potrzymać za rękę? Przecież sama obecność bardzo pomaga.
Co do płci, chyba już nie mam przeczuć.. To znaczy, na samym początku byłam pewna,że chłopiec, sama nie wiem skąd. Teraz nie potrafię się określić w 100%, ale raczej z przekonaniem na chłopca. Jeśli chodzi o moje preferencje, to absolutnie mi obojętne, dla Marysi bym chciała siostrzyczkę, ale to dlatego,że ja bez swojej życia sobie nie wyobrażam, mój mąż mówi,że mu też wszystko jedno, ale on ma z kolei przeczucia na córcię. Zobaczymy :-)
Ach joani gratuluję wejścia w drugą połówkę :-) pamiétam, jak nie tak dawno, gratulowaymy sobie skoczenia I trymestru.. ale ten czas leci.
wesolutka mój má te by zachwycony oyskiem

jakie duze , miésiste, czyste itp oo matko...