Ja jeździłam do Kołobrzegu przez całe dzieciństwo, rok w rok i może dlatego też pozostał mi do burego taki sentyment..... Rzeczywiście dość dużo tam ludzi ale można też pospacerować po lasku który jest dużo spokojniejszy... Zresztą ja na codzien mieszkam w krakowie gdzie jest zawsze pełno turystów pływającyplatajacych się więc jestem przyzwyczajona 
