Kasica ja nie wiem jak tam inne dziewczyny ale ja bym fotelika samochodowego nie kupila uzywanego... Ja mam wszystko uzywane ciuchy, lozeczko, bujaczek... No naprawde co moge to kupuje uzywane ale fotelika bym nie kupila. Chodzi w koncu o bezpieczenstwo malucha. Moj mlodszy tez jezdzil w uzywanym ale po swoim bracie wiec wiedzialam dokladnie przez co ten fotelik przeszedl. Niestety ale wystarczy mala stluczka samochodu i cos peknie czy sie przesunie w foteliku czego golym okiem nie zobaczysz i juz nie jest bezpieczny... Tak obcym ludziom bym nie ufala.
nigdy nie wiadomo co nas w życiu czeka i taki sprzedawca może zafundować niewinnemu dziecku śmierć przez pękniętą skorupę w foteliku.Ja nie mówię tu o kupujących i kupowaniu używanych bo sama zastanawiałam się nad wymianą swojego graco na maxi cosi ale o sprzedających i ich świadomości,że sprzedają coś uszkodzonego. Pewnie większość foteli wystawianych na sprzedaż nie widziała wypadku i oby nigdy nie "zobaczyła" ale jeden na 100 może trafić się felerny dlatego jak już bym kupiła taką rzecz używaną to mimo zapewnień poprzedniego właściciela sprawdziłabym dla własnego spokoju
My zawsze przed ostateczną decyzją patrzyliśmy na testy, bo możemy się uważać, że jesteśmy super kierowcami, ale nigdy nie wiadomo kogo spotkamy po drugiej stronie. Na razie się zdecydowalismy na Maxi Cosi