Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A czy są tutaj przyszłe mamy również po in vitro ? Kiedy miałyście transfer ?
WitamyHej dziewczyny chciałam się przywitać i dołączyć .Chwilę zastanawiałam się czy do wrześniowek czy może już październik bo termin mam na 28.09. Zwlekałam również ze strachu żeby nie zapeszyć bo to moja 3 ciąża (dwie poprzednie zakończone 18t i 7 t ) dziś jednak nadszedł dzień ,że pomyślałam że trzeba zebrać się na odwagę .W skrócie o mnie mam 39 lat ,ciąże uzyskaliśmy dzięki procedurze in vitro aktualnie jestem w 8+2 jestem w tej szczęśliwej grupie gdzie udała się pierwsza procedura i pierwszy transfer ale też u nas wskazaniem do in vitro nie była niepłodność .Jestem ciekawa jak się czujecie i jak radzicie sobie z dolegliwościami ciążowymi ? Mnie od 6 tygodnia męczą mdłości teraz doszły dodatkowo kilka razy dziennie wymioty .Ogólnie czuję się fatalnie i wyglądam jak zombi .Cała twarz w popękanych naczynkach przez wymioty zapewne przyczyniają się też do tego codzienne zastrzyki Neoparin .Czekam z niecierpliwością na kolejną wizytę w klinice która mam w piątek i mam nadzieję usłyszeć ,że z kropkiem wszystko w porządku .Jestem w stanie przetrwać wszystko byle doczekać się wymarzonego dziecka .
Ja 7 styczniatransfer miałam 11 grudnia.
I chyba kojarzę cię z wątku o in vitroJa 7 stycznia![]()
Ja 7 stycznia![]()
I jak samopoczucie ? Prowadzisz ciąże w klinice czy u swojego ginekologa ? Ja jeszcze się trochę waham nad wyborem tzn mam swojego cudownego ginekologa który jest świetnym lekarzem i dobrym człowiekiem ale mam z tym miejscem same złe wspomnienia tzn co wizyta kolejne złe wieści (choć diagnozy zawsze były trafne ) i sam widok poczekalni już mnie stresuje .Natomiast wiem ,że będę pod dobrą opieką i to mnie skłania ku powrocie .Partner chyba jednak skłania się żebyśmy zostali pod opieką doktora z kliniki .Hmmm chyba dopóki nie zejdę z leków zostanę w klinice .Aj dylematytransfer miałam 11 grudnia.
A ja CiebieI chyba kojarzę cię z wątku o in vitro![]()
Cieszę się bardzo ,że jesteśmy w gronie szczęśliwców z udanymi transferami oby nasze śnieżynki dały radęA ja Ciebie![]()
U mnie to całkiem inaczej , bo ja nie mieszkam w PL, prowadzę ciąże na tutejszy fundusz, ale też chodzę do ginekologa prywatnie. Kontakt z lekarzem z kliniki miałam zdalny, w meilu napisał mi jak schodzić z leków. Jestem już ponad tydzień bez nich.I jak samopoczucie ? Prowadzisz ciąże w klinice czy u swojego ginekologa ? Ja jeszcze się trochę waham nad wyborem tzn mam swojego cudownego ginekologa który jest świetnym lekarzem i dobrym człowiekiem ale mam z tym miejscem same złe wspomnienia tzn co wizyta kolejne złe wieści (choć diagnozy zawsze były trafne ) i sam widok poczekalni już mnie stresuje .Natomiast wiem ,że będę pod dobrą opieką i to mnie skłania ku powrocie .Partner chyba jednak skłania się żebyśmy zostali pod opieką doktora z kliniki .Hmmm chyba dopóki nie zejdę z leków zostanę w klinice .Aj dylematy
U mnie co do leków nadal pełna obstawa Estrofem 3*dziennie ,Cyclogest 4 szt ,Duphaston 3*dziennie i Progesteron Besins 4 szt dziennie .Wieczorem zastrzyk z Neoparin .Mam nadzieję ,że powoli też będę schodzić z leków bo szczerze mówiąc na sam ich widok już mnie dźwigaU mnie to całkiem inaczej , bo ja nie mieszkam w PL, prowadzę ciąże na tutejszy fundusz, ale też chodzę do ginekologa prywatnie. Kontakt z lekarzem z kliniki miałam zdalny, w meilu napisał mi jak schodzić z leków. Jestem już ponad tydzień bez nich.
Jeśli będziesz spokojniejsza Ty i partner to zostańcie narazie w klinice, jeśli koszta Wam nie straszne. Może też poszukaj jakiegoś gina z polecenia/ dobrą opinią do prowadzenia ciąży.
W ogóle to jest już wątek prywaty, tam się więcej dzieje, postaraj się tam może dołączyć? Tylko nie wiem na jakiej zasadzie to działa, jak ktoś przychodzi później na wątek i chce uczestniczyć.
Co do samopoczucia, to mdłości nadal ze mną, a dzisiaj 12+4 ,chociaż od kilku dni jakby trochę lepiejnie zapeszajmy, może to już końcówka
, zmęczenie permanentne nie opuszcza
A jak Ty się masz? I jakie bierzesz leki? Ja już biorę tylko Clexane z tych ivf leków no i witaminy, wiadomo.