reklama

Wrześnióweczki

cześć Kobitki..ja ledwo żyję znowu się mnie choróbsko czepiło...ledwo ślinę przełykam nie wspominając już że kaszel i katar też nie strasznie męczy...chyba w ogóle nie mam odporności...


Kiedyś bardzo uważnie śledziłam blog "Kochamy Laurę" może o nim słyszałyście...i akurat jeden wpis jest o badaniach prenatalnych...
Link do: O tym, że się nie udało i o badaniach prenatalnych… | Kochamy Laurę
 
reklama
Ja oczywiscie po obiadku musialam isc na dzemke :) ale maz mnie zbudzil i jak wstalam to zjadlam lody z truskawakami. W tej ciazy lozko to moj najlepszy przyjaciel.
Jutro mam wizyte dziewczynki, juz nie mohe sie doczekac :)
 
A ja dzisiaj nic nie mogę przelknac. Zjadłam 3 zapiekanki w południe i od tamtej pory nic nie mogę. Kurczą bee, zrobiłam sobie rybe-zjadłam jeden kawałeczek i przy drugim juz nic z tego:( a glodna jestem.
 
reklama
cześć Kobitki..ja ledwo żyję znowu się mnie choróbsko czepiło...ledwo ślinę przełykam nie wspominając już że kaszel i katar też nie strasznie męczy...chyba w ogóle nie mam odporności...


Kiedyś bardzo uważnie śledziłam blog "Kochamy Laurę" może o nim słyszałyście...i akurat jeden wpis jest o badaniach prenatalnych...
Link do: O tym, że się nie udało i o badaniach prenatalnych… | Kochamy Laurę

Współczuję, kuruj się. na katar spróbuj posmarować sobie pod nosem maścią majerankową, można kupić w aptece, na chwilkę odetka nos i można oddychać przynajmniej na czas żeby móc zasnąć ;)

Nie znam tego blogu, zaraz sprawdzę co to :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry