reklama

Wrześnióweczki

Bez zmian.wymioty są nadal.Ale ogólnie dziś czuje się dobrze,nawet się za sprzątanie wzięłam.słońce za oknem to i radość życia wraca.my 9 lat mieszkaliśmy z rodzicami.od roku mieszkamy na swoim.kupiliśmy domek do remontu.mam dwa pokoje.więc maluszek będzie spał u nas w pokoju.chłopcy mają swój.Ale mamy zamiar dostawiac salon i dwa/trzy pokoje.Ale to w swoim czasie.narazie musimy zrobić ogrodzenie i remont łazienki.może plany w tym roku na dostawienie, a na drugi rok będziemy dostawiac.
 
reklama
Bez zmian.wymioty są nadal.Ale ogólnie dziś czuje się dobrze,nawet się za sprzątanie wzięłam.słońce za oknem to i radość życia wraca.my 9 lat mieszkaliśmy z rodzicami.od roku mieszkamy na swoim.kupiliśmy domek do remontu.mam dwa pokoje.więc maluszek będzie spał u nas w pokoju.chłopcy mają swój.Ale mamy zamiar dostawiac salon i dwa/trzy pokoje.Ale to w swoim czasie.narazie musimy zrobić ogrodzenie i remont łazienki.może plany w tym roku na dostawienie, a na drugi rok będziemy dostawiac.

To dobrze, że już lepiej. :) tylko nie przemeczaj się. Lepiej na swoim?
 
Swoje to swoje.Ale teściowa mam złotą.mieszkamy od niej tylko 1 km więc w każdej chwili jadę po nią i mi pomaga.tym bardziej teraz jak wie o ciąży.przyjedzie ugotuje,z chłopcami posiedzi jak ja muszę wyjść,pranie rozwiesi.to już dużo jak dla mnie przy tym złym samopoczuciu.:)
 
KasiaMarysia, trzymam kciuki za rozwod w takim razie. I dzialaj szybko, bo jak Twoj ex bedzie chcial, to moze Ci teraz bardzo utrudnic zycie...


ckai3e3kikq3p3qp.png
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry