reklama

Wrześnióweczki

Sreberko nie ma się co stresować. Szkoda nerwów.
Malusiolka to masz super męża. Nich Cię pilnuje. Dobrze robi.
Ja od jutra generalne porządki zaczynam robić bo ostatnio sprzątam tylko tzw. rynek.:baffled:
 
reklama
Molly, odpoczywam i to dużo. Gdyby nie M to poszłabym posprzątać łazienkę, bo woła. Ale M pilnuje abym się nie przemęczała. Dzisiaj na chwilkę do miasta pojechaliśmy, bo chce coś do ubrania kupić, ale nic dla siebie nie znalazłam. Może jutro coś znajdę. Muszę coś kupić, bo już mi niewygodnie.

KasiaMarysia, ja coraz częściej czuje ruchy maleństwa :)

Pozdrawiam.

najważniejsze to żebyś leżała, a wszystko będzie dobrze :) łazienka nie ucieknie :P a może mąż się połakomi na sprzątnie :) Ja też już muszę się wybrać na zakupy. Niby się mieszczę we wszystko, ale czuję ucisk, zwłaszcza pod koniec dnia. Najlepiej mi w leginsach w domu, ale jakoś tak na ulicę się krępuję wyjść :P
 
Molly, odpoczywam i to dużo. Gdyby nie M to poszłabym posprzątać łazienkę, bo woła. Ale M pilnuje abym się nie przemęczała. Dzisiaj na chwilkę do miasta pojechaliśmy, bo chce coś do ubrania kupić, ale nic dla siebie nie znalazłam. Może jutro coś znajdę. Muszę coś kupić, bo już mi niewygodnie.

KasiaMarysia, ja coraz częściej czuje ruchy maleństwa :)

Pozdrawiam.

I bardzo dobrze ze Cie pilnuje! mąż na medal, niech jeszcze pomoże coś :)
 
najważniejsze to żebyś leżała, a wszystko będzie dobrze :) łazienka nie ucieknie :P a może mąż się połakomi na sprzątnie :) Ja też już muszę się wybrać na zakupy. Niby się mieszczę we wszystko, ale czuję ucisk, zwłaszcza pod koniec dnia. Najlepiej mi w leginsach w domu, ale jakoś tak na ulicę się krępuję wyjść :P
Nie ma co się krepowac te leginsy które wrzuciłam na wątek o zakupach są kryjące :)
 
Sreberko mnie tez czasem tam kluje i u mnie to kolka. Jak cos ciezkostrawnego jem to tak kluje....

Moj M sprzata lazienke od kiedy zaszlam w pierwsza ciaze. I juz tak zostalo. Sprzata bardzo dokladnie,wietrzy a ja nie wdycham tej chemii.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry