reklama

Wrześnióweczki

reklama
dziewczyny u mnie cyrk na kółkach... bylam na wizycie. Pobrał mi wymaz do gbs, zbadał. Mówi, że wszystko jest juz bardzo nisko, ale szyjka jeszcze zamknieta i trzyma. Zrobil usg. O dziwo dzisiaj wyszlo, ze maly wazy 2890g gdzie dwa tygodnie temu bylo 3200g. wkoncu usg ma dokładnosc +/- 500g.. no ale ok. Chce mi zrobic ktg no, ale w przychodni nie ma aparatu od 3tyg a ja czuje te przepowiadajace. Kazal mi jechac 15km zeby zrobic ktg. Pojechalam tam lekarz skonczyl przyjmowac 15min wczesniej a do tego musialabym placic. Wrocilam dopadlam swojego gina i mowie jaka sytuacja. To mowi zebym pojechala 30km tam co ma prywatny gabinet to mi zrobia :/ wiecie co to ja sobie poodpoczywam w domku i poobserwuje, bo juz wiem co i jak wiec nie panikuję.
No masakra jakas
 
troche głupio mi o tym pisać, ale to moja pierwsza ciąza i nie mam sie kogo poradzic. z mężem nie kochamy sie dobry tydzien, a przy oddawaniu moczu wylecialo mi cos jakby sperma, czy moze byc to czop sluzowy? moj lekarz skonczyl juz prace na dzisiaj i nie odbiera telefonu.
 
Może to być czop , choć z tego co pamiętam u mnie był on podciągnięty krwią. Ale w tej ciąży już dwa razy zdażyło mi się coś takiego białawego dużego więc to chyba normalne
 
Ja co prawda nie mam doświadczenia ale czytałam i lekarka mówiła że czop to raczej jest podbarwiony krwią.Może to poprostu większa ilość śluzu,jak nic prócz tego się nie dzieje to ja bym się nie martwiła.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry