Witajcie dziewczyny. Z powodu często nawracających infekcji (z wywiadów ginekologów niby grzybiczych a z posiewów z pochwy grzybica nie wychodziła) zrobiłam test na chlamydie, ureaplasme i mycoplasme. W pakiecie badań był rowniez zestaw badań na hpv. Ku mojemu zdziwieniu żadna bakteria nie wyszła, a otrzymałam wynik hpv 66
Teraz zastanawiam się u jakiego lekarza się skonsultować, ktoś kto mnie dobrze pokieruje, opowie o profilaktyce i badaniach kontrolnych, które powinnam robić. Ginekolog/wenerolog? Bo z wiadomych badań jest oczywiście cytologia, a co z profilaktyką (może głupio to zabrzmi) gardła, krtani? Słyszałam, ze hpv może wywoływać różnice nowotwory tamtych sfer. Czy są tutaj może dziewczyny z Wrocławia, które mogą polecić dobrego lekarza znającego temat? I ostatnie pytanie, czy któraś z Was dziewczyny może tez miała taki problem, ze każdy lekarz ginekolog stwierdza grzybice, a posiewy nie wychodzą i najróżniejsze inne badania tez? Boje się ze ciągły stan zapalny pochwy może zle wpłynąć na to hpv. Pomóżcie proszę.