SCzy są tu osoby które musiały odpuścić żeby zajść w ciąże? Jak to u was było ? Przestać liczyć czy nie myśleć ?
Ja mam wrażenie, że wszyscy się uwzięli na "odpuść to się uda"

Staraliśmy się z mężem prawie 3 lata ...kilka razy słyszałam "odpuść ".... Ja rozumiem jakby była ufiksowana ale ja tylko byłam smutna 12-14 dni w roku

żyłam normalnie, chodziłam do pracy, rozwijałam się zawodowo, chodziliśmy na randki, seks uprawialiśmy jak była ochota

i bum !!! Zaczęliśmy diagnostykę - ciągle nic, brak przyczyny

4 miesiące po hsg zaszłam w ciążę ale poroniłam... Czy odpuściłam ? Nie, bo chciałam mieć dziecko i zależało mi na tym ale zawsze chciałam też żyć

jeszcze w szpitalu zapytałam kiedy mogę próbować, bo ja chcę już

zaszłam w ciążę kilka miesięcy później biorąc acard

mam heterozygotę pai. Czy acard pomógł ? Nie wiem ale to był mój ostatni pomysł i jakoś się udało

udało się w cyklu, w którym byłam na kontrolnym USG, wiedziałam kiedy mam owulację i żyłam normalnie nadal chcąc

w niedzielę mój synek kończy 3 miesiące.
Dla mnie "odpuścić" to znaczy pamiętać i sobie i relacji z partnerem, pamiętać, że każdy dzień jest piękny a każdy kolejny miesiąc to nie porażka ale szansa
Powodzenia
