Witajcie, przez pierwsze dwa tygodnie bobas jadł z butli, czasem cycek, bo żona musiała podgoić brodawki. Ogółem przystawia się do piersi bardzo ładnie tylko zasypia po 10 minutach i ciumka. Nie słychać odgłosu połykania lub bardzo sporadycznie. Niby położna mówi, że to nie musi być słychać. Z kolei ekspert od laktacji mówi, żeby go przystawiać teraz i z 20 razy na dzień, bo musi się nauczyć jeść od początku, bo jest przyzwyczajony, że zaraz po cycku dostanie butlę, a cycka traktuje jak smoczek. Miał ktoś podobną sytuację i udało mu się przejść na pierś? Jakieś porady? Trochę się boimy, że nie je w ogóle i go przygłodzimy/odwodnimy za bardzo bo żona musiała podgoić brodawki. Ogółem przystawia się do piersi bardzo ładnie tylko zasypia po 10 minutach i ciumka. Nie słychać odgłosu połykania lub bardzo sporadycznie. Niby położna mówi, że to nie musi być słychać. Z kolei ekspert od laktacji mówi, żeby go przystawiać teraz i z 20 razy na dzień, bo musi się nauczyć jeść od początku, bo jest przyzwyczajony, że zaraz po cycku dostanie butlę, a cycka traktuje jak smoczek. Miał ktoś podobną sytuację i udało mu się przejść na pierś? Jakieś porady? Trochę się boimy, że nie je w ogóle i go przygłodzimy/odwodnimy za bardzo