Mój mężuś wiedział to już dawno,nawet przed ciążą toczyliśmy rozmowy na ten temat,że po porodzie będzie miał więcej czasu dla naszego maluszka,wtedy kiedy ja oddam się w pełni poprawie "ubytków" po ciąży
u mnie będą napewno zabiegi kosmetyczne plus basen,bo na siłownie to ja się niestety nie nadaję 

nie wspomnę że na twarzy już przypominam mopsa albo bulgoda francuskiego. Nigdzie nie puchnę, nie zbiera się woda tylko na twarzy jak taki mopsik...no cóż, dla maleństwa wszystko zniosę 