ja obkupiłam się maksymalnie (2 bluzki, 2 pary spodni, kostium), ale nie wiem za co będę żyć do końca miesiąca. a w ramach rozgrzeszenia siebie kupiłam parę rzeczy Piotrkowi (2 koszule, spodnie, sweter), dla Zuzi zrobiłam nalot w lumpeksie i też ma sporo nowych ciuszków, no i teraz chyba na obiad będziemy chodzić do rodziców ;-) . Zdjęcia będą może w weekend bo zupełnie nie mam czasu