Witam, mamy problem, Juleńce od niedawna zaczęła sinieć skóra wokół ust. Byliśmy prywatnie u kardiologa (ponoć najlepszego we Wrocławiu) i z serduszkiem wszystko ok, robiliśmy badania krwi - wszystko też w normie, żadnej anemii ani odstępstw, również byłam z tym u dwóch pediatrów - w sumie nic z tych wizyt nie wyniosłam. Jedna doktorka powiedziała tylko, by zmienić jej mleczko (Jula jest karmiona tylko mlekiem modyfikowanym) na HA ze względu na to, że mam alergię (chociaż mała dobrze je toleruje, żadnych wysypek itp) nie wiem jaki to ma związek z zasinieniem ale ok, druga zaś, że taka jej uroda. Z moich obserwacji - sinieje jej to po dużym wysiłku (zabawy, leżenie na brzuszku) a ona lubi się eksploatować, zabawki to by pochłonęła i dopomina się ich a także innych zabaw, oraz przy kąpieli. Kiedyś tego nie było, nie wiem co się zmieniło. Czy ktoś może miał podobny problem??