Napewno któraś z Was miała zatrucie ciążowe, jak ono u Was się objawialo? Jestem w 36 tc, od początku mam wyższe ciśnienie, całe szczęście nie skacze ale utrzymuje się wiecznie na zdecydowanie wysokim poziomie i powinnam leżeć w szpitalu raczej (ciśnienie ok 160/105) jednak że względu na brak miejsc w szpitalach to każą mi się tylko oszczędzać i jak coś będzie niepokojącego to mam się zgłosić. Od.32 tc mam dodatkowo mocne obrzęki rąk, stop i łydek. Reszta ciała raczej nie ma aż takich opuchlizn. Nie mam białka ani cukru w moczu, wszystkie badania z krwi i moczu są w normie. Z moją ginekolog widuje się co 2 tyg, wiem że mała rośnie chociaż od miesiąca mało.. 06.06 ważyła 2 kg a miesiąc później czyli 06.07 ledwie 200 g więcej. Teraz mam.wizyte 21.07 i zobaczymy czy coś się zmieniło. Poważnie myślę czy po kolejnej wizycie nie pójść do szpitala z nadzieją że będą wywoływać poród albo cesarke. Moja ginekolog chce żebym rodziła naturalnie, ale nie wiem czy z takim ciśnieniem (gdzie nie mam wysiłku) i przy malutkim dziecku które słabo teraz przybiera będzie dobrym rozwiązaniem. Ja sama w trakcie ciąży przytyłam tylko 5 kg ale też mam dużą nadwagę. Zastanawiam się czy nie mam gestozy która być może ginekolog ignoruje. Jakie badania mogą wykluczyć bądź potwierdzić zatrucie ciążowe?