Niestety, pary niepłodne, ile by nie odpuszczały i wyłączały zegarek podczas seksu, to w ciążę bez leczenia nie zajdą. Taki jest fakt. Bo jaka para zajdzie z niedroznymi jajowodami, albo azoospermia, albo zaawansowana endometrioza, albo z chorobami immunolgicznymi, albo po przebytym leczeniu onkologicznym albo albo albo? Albo co jeśli zachodzi i roni? To też głowa? Takim osobom też się wkręca, że to statystyczny przypadek, nawet po wielu straconych ciążach... I to nie jest pesymizm, to są racjonalne fakty. A głowa to fakt anegdotyczny, nie racjonalny. A wyżej wymienione artykuły na ten temat są paranaukowe...
A wy macie już dzieci, więc na pewno wasza niepłodność przez odpuszczenie głowy nagle, cudem się skończyła, bo wakacje pomogły, gratulacje! Też bym tak chciała! Ale nie mówcie niepłodnym kobietom z poważnymi problemami, żeby odpuściły głowę, bo na pewno już nie raz odpuszczały, ale to nic nie dało, takie stwierdzenia są mega krzywdzące, zwłaszcza jesli są chore i przez to nie mogą mieć dzieci. Jeśli tak mówicie to nie macie o tym pojęcia [emoji2368] bardzo mi przykro, ale taka jest prawda. I to nie jest krytyka, tylko próba wytłumaczenia, że jeśli jest problem to nie będzie dzieci, nieważne jak będziemy odpuszczać, a dodatkowe teksty innych: odpuść, jedz na wakacje, mi się tak udało, za dużo myślisz itd są mega krzywdzące i lepiej nic nie powiedzieć niz gadać coś, czego się po prostu nie wie.