Rodziłam przez cc. Wcześniej byłam na patologii, bo miałam cholestazę. W poniedziałek badał mnie lekarz i powiedział, że wszystko jest zamknięte, szyjka twarda itp. We wtorek 26.04 około pólnocy opdeszły mi wody i wylądowałam na porodówce. Tam podłączono mnie do ktg, żeby sprawdzic tętna dzieciątek, ale że wszystko było oki to czekano do rana na decyzję lekarza nadzorującego. O 7 rano przyszedł lekarz i zbadał ilość wód płodowych i stwierdził, że godzina "0" nastapiła i będziemy rodzić. O 7.40 urodziła sie Wiki(dostała najpierw 7, potem 8, potem9pkt), a o 7.41 Weronka(od razu 10). Obie oddychały samodzielnie, Wiki miała przez 3 dni budkę tlenowa a Weronka miała tylko rurkę z tlenem w łożeczku i tez przez kilka dni. Potem Wiki wylądowała w ionkubatorku, bo pojawił się u niej objaw arlekina i musiała być obserwowana.