reklama

Zmartwiona

reklama
Rozwiązanie
Zapewne, wierzę ale nic innego do zaproponowania nie ma jak:
a.czekać na rozwój sytuacji
b.zrobic test
c. pójść na badanie krwi
d. połaczyć punkt b i c jeśli nie masz cierpliwości lub test nie rozwiał wątpliwości.
No wiesz, generalnie krwawienie miesięczne jest traktowane jako objaw braku ciąży. Natomiast ja miałam "miesiączkę" w 26 dniu cyklu (o kilka dni za wcześnie, ale stresujący miesiąc miałam, więc jakoś się nie przejęłam), a jednak byłam w ciąży i póki co ona się utrzymała (jestem w 15 tygodniu). Mam też koleżankę, która mimo ciąży miała "miesiączkę" w terminie spodziewanej. Przy czym ja od razu wiedziałam, że ta moja "miesiączka" jest dziwna, ale miesiączkuję od 20 lat, obserwuję cykl, więc dość dobrze wyczuwam swoje ciało. Miałam też inne typowe dla siebie objawy ciąży (to moja piąta ciąża). Jeśli starałaś się o ciążę i teraz czujesz niepokój, to zrób za tydzień test. Jeśli jednak stosowałaś antykoncepcję i to tylko takie gdybanie, to wg mnie nie ma co schizować.
 
Hm... jeśli krwawienie jest obfite, ze skrzepami, ciągłe, no to przykro mi :( ale jeśli jest to tylko plamienie, to wszystko się może okazać.
Ja w tej ciąży zaliczyłam taką "miesiączkę", ba! ja tampon nałożyłam. Rano okazało się że był tylko poplamiony, wzruszyłam ramionami, stwierdziłam, że to taki wiek i tyle. Niecałe dwa tygodnie później zaniepokoiło mnie moje ciało (zaczęło wariować) i zrobiłam test, wyszły dwie kreski jak malowane, to było w dniu spodziewanej @.
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry