No wiesz, generalnie krwawienie miesięczne jest traktowane jako objaw braku ciąży. Natomiast ja miałam "miesiączkę" w 26 dniu cyklu (o kilka dni za wcześnie, ale stresujący miesiąc miałam, więc jakoś się nie przejęłam), a jednak byłam w ciąży i póki co ona się utrzymała (jestem w 15 tygodniu). Mam też koleżankę, która mimo ciąży miała "miesiączkę" w terminie spodziewanej. Przy czym ja od razu wiedziałam, że ta moja "miesiączka" jest dziwna, ale miesiączkuję od 20 lat, obserwuję cykl, więc dość dobrze wyczuwam swoje ciało. Miałam też inne typowe dla siebie objawy ciąży (to moja piąta ciąża). Jeśli starałaś się o ciążę i teraz czujesz niepokój, to zrób za tydzień test. Jeśli jednak stosowałaś antykoncepcję i to tylko takie gdybanie, to wg mnie nie ma co schizować.