@olka11135 Nie bardzo rozumiem pytanie. Możesz doprecyzować co masz na myśli?
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
@olka11135 Nie bardzo rozumiem pytanie. Możesz doprecyzować co masz na myśli?
Robie to raz na dwa miesiące. Tylko przy mnie dziecko cos przynajmniej zje..Musisz z mężem porozmawiać o wizji Waszego wspólnego życia.
Jak ty sobie to wyobrażasz? Niedługo dziecko pójdzie do przedszkola/szkoły - jak się do niej dostanie??
Będzie chciało uczestniczyć w dodatkowych zajęciach lub spotkać się ze znajomymi - kto je zawiezie?
Czy faktycznie jesteście gotowi na kolejne dziecko? Drugie dziecko chcesz ty, mąż czy oboje?
Mi osobiście ciężko jest Ci coś doradzić. Przepraszam, że to powiem - ale naprawdę siedząc cały dzień w domu z dzieckiem nie jesteś w stanie zaplanować dwudniowej imprezy?? Przecież nie musisz balu robić...
A i strojenia domu mniej - bo zrobisz raz i będziesz miała na 2 dni...
A tak szczerze - co robisz przez cały dzień z dzieckiem? Nie musisz tutaj odpowiadać - odpowiedz sobie sama zgodnie z sumieniem. Kiedy zrobiłaś coś dla siebie (np. zostawiłaś dziecko z tatą i poszłaś do fryzjera/kosmetyczki)??
Nie mam. Nigdy nie dogadywalam sie z kolezankami. Mialy do mnie wiecznie problem...dlatego wolalam byc sama bo ludzie potrzebowali tylko czego ode mnie. Bylam dobra jak mieli w tym interes.Nie masz przyjaciółki lub kogoś z rodziny żeby się wyżalić i pogadać??,to pomaga.A poza tym ktoś może ci doradzić co i jak.Jak dla mnie skoro jest ci ciężko i mąż jeszcze cię obarcza dwudniową imprezą,to spokojnie zamów katering kup torta i sprawa załatwiona. I zacznij robić coś tylko dla siebie, przedszkole pozwoliło by ci na oddech,ale to moje zdanie.Jeśli chcesz pogadać to pisz na priv.
W dużym miescie auto jest zbedne. Chodzilo mi raczej o wizyty u lekarza. Autobusem dziecka chorego wieść nie będę.Żeby można było mieć dzieci jest jakiś obowiązek posiadania prawa jazdy? Bez tego nie da się żyć w dużym mieście?
Autorka wyraźnie napisała: "Nie mam prawa jazdy,wiec jestem zalezna od niego."
Próbuję tylko pokazać, że problem będzie się pogłębial.
Byc moze jestem zbyt opiekuncza. To wlasnie moze mnie gubic bo chce jak najlepiej.Nie rób ze swojego dziecka ofiary losu!
Jak zgłodnieje to zje. A jak nie zje, to poczeka na Ciebie. Od tego nie umrze.