Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Cześć
W sumie nie wiedziałam gdzie taki temat umieścić, czy są tu może żony kierowców zawodowych?
W czerwcu spodziewamy się pierwszego dziecka, mój mąż jest kierowcą, w domu jest na weekendy. Często myślę o tym, jak uda mu się nawiązać więź z dzieckiem, skoro od początku nie będzie przebywał z nią codziennie. Czy któraś z Was przerabiała taka sytuację? Jak wtedy dziecko reaguje na tatę i jak od początku dbać o tą relacje pomimo tego że nie będzie go codziennie w domu?
Nie wiem czy Ci to pomoże ale mój tato był zawodowym kierowcą i przyjeżdżał do domu na weekendy. Oczywiście pierwszych lat nie pamiętam ale jak byłam starsza to czekaliśmy z siostrą z utęsknieniem na tatę. Niestety w weekendy też miał dla nas mało czasu bo pochłaniała go budowa domu. Wiadomo czasy były inne, teraz są telefony komórkowe, można odbyć wideorozmowe, więc jest łatwiej ale myślę że powinniście oboje zadbać o to żeby mąż poświęcał dużo czasu Tobie i dziecku kiedy jest w domu. Spacery, kąpiel, potem karmienie, zabawa. Więź z dzieckiem buduje się całe życie. Oczywiście na początku najważniejsza jest mama (mój mąż jest w domu codziennie a córka i tak chcę ciągle mojej obecności) ale im dziecko starsze tym bardziej potrzebuje obojga rodziców. Mój tato do tej pory ma problem z tym że bardziej jesteśmy z siostrą związane z mamą, ale takie są konsekwencje, tata jest super ale to mama chodziła na wywiadówki, do lekarza, woziła do szkoły, jeździła na basen więc to samo się stało. Może z chłopcami jest inaczej? tak czy inaczej, to że Twój mąż będzie tylko na weekendy nie oznacza, że więź będzie słabsza tylko trzeba będzie się bardziej postarać