Ojjj chyba jakiś skok rozwojowy, bo większość czytam ja w domu meczybuly, u mnie jęki, steki, kweki i mostki , wszystko w dupę parzy, 100 % uwagi, a w domu nie ma kiedy co zrobić....
Dziś kolejna noc zgroza, nie spala i się darła od 1 do 5 rano a potem od 6:30 do 8 a zasnęła tradycyjnie o północy ...., w związku z tym dieta dziś, tylko moje mleko i sok przecierowy jabłko malina ...przeze te noce dziś zaslablan na spacerze, dobrze ze z mama byłam.
Emi ja to nawt na kibelek ..nią chodzę w lezaczku i myje się tez przy jej obecność, i śpimy tez razem...moje małżeństwo też na tym cierpi, dalej śpimy osobno, o braku seksu nie wspomnę....boje się nocy, ech
Jutro i my wyjeżdżamy do Wierchomli, nic nie mam spakowane, mamy jeden pokój 4 osobowy, jak będę takie noce to ja wracam, szkoda mi mojej Laurusi nie będzie spala bidulka
Nulini udanego wypoczynku!