reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Poronienia nawykowe - leczenie immunologiczne

reklama
Susana- troszeczke tyle co nic ;) wciąż z tyłu głowy mam, ze serduszko to ja zawsze widziałam... ale lepsza troszeczka niż nic ;)
Arda, Susana, Fondie czas starań zawsze uważałam, za najlepszy ;)))
a jeśli chodzi o wyluzowanie ;-)to ja w ostatnim cyklu byłam na "wyjeździe integracyjnym" z pracy- pobalowało się do świtu czego konsekwencją była późniejsza choroba bo ostatnia zeszłam z parkietu.. hmm i gdyby nie to, że byłam w czasie @ to mój M. do tej pory "zastanawia" sie skąd tak nagle ten plus :-D


Gabi- miałam to co ty, z tym, że nie kazał mi brac sterydu, co mi nagminnie powtarza ale u mnie nie ma żadnych przeciwciał
Acard brałam po owu ale moze tez być cały czas bo tak brałam poprzednio i to mozesz sobie spokojnie dorzucić. Clexan też zaczęłam od pierwszej bladej krachy, czyli już 8dpo. W ostatnim cyklu (udanym) dorzuciłam colostrum i "oboje lekarzy" uważa, zeby jeszcze go zażywać. Jaką masz mutacje? a i clexan na pewno dostaniesz na 100% wiec weź acard a z heparyna poczekaj
(tak sadze ;)))
 
Ostatnia edycja:
Susana, trzeba sie pozbierac, nie ma co dramatyzowac zbyt dlugo :) robota czeka przeciez ;)

Widze, ze tylko ja az tak obstawiona jeszcze przed zajsciem, ale niestety u mnie @ to juz poczatek konca ciazy wiec nie ma wyjscia - trzeba dzialac wczesniej.
 
Hej

Ja wczoraj niestety odwiedziłam szpital:-(. Wieczorem zauważyłam mikro plamienie brązowe ale tak.dosłownie mikro. Ale moja panika była wielka. Pojechałam na izbę przyjęć. Moja Dzidzia <3 ma się świetnie, urosła i wczoraj miała 1 cm, serduszko ❤ bije pięknie, żadnych krwiakow, nic nie nie odkleja, po plamieniu ani śladu w szpitalu wiec patrzyli na mnie trochę jak na oszustke i puścili do domu bo badaniu.
Uspokoiłam się, ale teraz znów się martwię ze dwa usg w ciągu 3 dni to za.dużo.
Kolejne mam 4 grudnia u mojego gina, bo ja mam wizyty co.2 tyg
Przepraszam za moje marudzenie
Przesyłam Wam wszystkim buziaki
 
Doris nie martw sie ja pewnie bym tak samo zrobiła ;) , bardzo dobrze ze pojechałaś nie przejmuj sie tym co oni sobie myślą , oni nie są w twojej skórze i nie wiedza przez co przeszłaś i jak bardzo sie boisz . Teraz wypoczywaj i bądz szczęśliwa , że wszystko jest ok :) pozdrawiam
 
Doris ja też narobiłam takiej paniki w ciąży z Basią, dostałam brązowego plamienia, dosłownie parę nitek ale byłam przerażona. Zrobili mi USG w szpitalu i było Ok. Nie dostałam nic poza lekami które i tak brałam wiec wyszłam po 2 dniach a plamienie nadal było i to coraz większe. Aż leciały ze mnie jakieś brązowe farfocle. Dopiero tydzień później wyszło że mam krwiaka. Potem on niby pękł ( zalało mnie krwią) a i tak plamiłam jeszcze dwa tygodnie do prawie 12 tc. I w sumie nie wiem dlaczego. Nie tylko ja tak miałam wiec to jeszcze nic złego nie musi oznaczać ; )
 
reklama
Enya...dziekuję za info. Mnie nie zostawili w szpitalu, powiedzieli że czasami tak się zdarza a u mnie nie widac ani plamienia ani krwawienia, z dzidzią wszystko dobrze, serduszko bije, Fasolka rośnie. Więc siedzę sobie w domu dziś jeszcze, nic mi nie dolega, czuję się w miarę dobrze ale stres był wczoraj okropny
 
Do góry