reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

reklama
Hej. Przeżyłam dzisiaj masakre. Moja Marysia uderzyła łukiem brwiowym w kant stołu, na szczęście obyło się bez szycia ale ze specjalnym plastrem min 7 dni ma chodzić. Biedactwo leży takie obolałe. A ze mnie stres schodzi, co bym z tego wszystkiego nie urodziła. 3majcie się!
 
Betina współczuję, mojego męża bratanek ostatnio prawie oko wybił o róg ławki też miał ten plasterek.. nie stresuj się!

Niuniolek może damy radę do stycznia! :)) ja właśnie opycham się mc donaldem:( ale pycha!!!
 
Betina współczuję, mojego męża bratanek ostatnio prawie oko wybił o róg ławki też miał ten plasterek.. nie stresuj się!

Niuniolek może damy radę do stycznia! :)) ja właśnie opycham się mc donaldem:( ale pycha!!!
Hahaha ja dziś też byłam w MC Donaldzie po zakupach z koleżanką też ciężarna byłam i poszlysmy na małe conieco 2 ciężarówki hehe dziś babka w cukierni była zdziwiona jaki kawałek ciasta zjadłam bo poprosiłam o kawałek ciasta taki większy i zapakowala mi go mówię do niej że chciałam na miejscu zjeść ona oczy w 5 złoty i się pyta czy napewno? Taki duży kawałek będzie pani jadła hahah dla mnie to jeszcze mało było ale ubaw miałam straszny
 
Jak tam dziewczyny po świętach bo u mnie to było tak:
 

Załączniki

  • 1451028333395.jpg
    1451028333395.jpg
    35,1 KB · Wyświetleń: 84
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry