reklama

Kto po in vitro?

dla mnie nalog to choroba sa ludzie z mocna i slaba psychika , i nie krytykuje nikogo bo jedynie kogo moge oceniac i krytykowac to siebie. a nie czytasz bo zarzucilas mi ze pale a ja poprostu staram sie zrozumiec ludzi ktorzy to robia.
To chyba zle zrozumialas albo pisalam w takich emocjach że wyszło że do Ciebie.

Nałóg nałogiem ale nigdy nie zrozumiem trucia dziecka w brzuchu.
No niestety w tej kwestii brak mi wyrozumiałości

Napisane na LG-H815 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
No to mi pomogłaś :P w tym "penie" później też? Właśnie nie wiem jak go przechowywać. No może ktoś się nade mną zlituje i w tej burzy politycznej ujrzy mój post i zaktualizuje nasze wiadomości :P

Mi farmaceuta powiedział ze jak nie zużyje w przeciągu miesiąca to ma być w lodowce. Wnioskuje z tego ze dopóki nie włożysz go do pena lepiej trzymać w lodowce potem do miesiąca możesz trzymać w temp pokojowej, ale oczywiście nie przegrzewać.
 
A 500+ jest finansowane z podatków, więc nie dość, że dostają kasę, to nie dokładają się do niej podatkami i oszukują nas wszystkich - i to jest ok??

Mówi sie to państwowe pieniądze, ale każda z nas musi zrozumieć, że nie ma czegoś takiego. Żeby państwo miało to my musimy zapłacić. I żeby coś komuś dać komuś trzeba zabrać w taki czy inny sposób.
no tak Magda ale to czy ten rzad czy tamten to tak jest bylo i bedzie. tamten tez ma sporo za uszami i pis tez . alevskoro naroc go wybral to niech sie juz wykarza jak to zmienia Polske, a za pare lat bedzie znow inny rzad i tez protesty sprzeciwy itp. nikt nigdybwszystkim nie dogodzi. chodzilo mi tylko o ten jad i sposobw jaki niejtire osoby oceniaja innych nie znajac ich zupelnie.
 
Brawo!! 188 to super wynik :) 24.10 to rzeczywiście późno. U mnie robią usg serduszkowe po 3 tyg. od pozytywnej bety. Ale Ci zazdraszczam, ale tak pozytywnie.
Ostatnio tez mialam 3 tygodnie od pozytywnej bety. Teraz jakos pozno. No ale moze to dlatego, zebym juz nie przyjezdzala w 10tc, bo poprzednio mialam usg w klinice w 7 i 10tc, potem juz wszystko w swoim szpitalu. Teraz po 10tc bede pod opieka genetyka i dopiero pozniej u siebie. Ciezko stwierdzic jak teraz bedzie wszystko wygladac.
 
reklama
Witaj, a lekarz nie mógłby zmienić podejścia z naturalnego na sztuczny cykl i włączyć lek na niepękanie dając szanse reszcie pęcherzyków?? Nawet kosztem odroczenia transferu o miesiąc. Warto ratować komórki, skoro jest ich już tak mało.
Też o tym myślałam. Niestety w Novum każda wizyta u innego lekarza, nikt przed wizytą nie przesledził "mojej historii". W sobotę pani doktor pytała czy rezygnuję, bo pęcherzyki za małe. Gdyby ktoś sprawdził dokumentację z poprzednich procedur i zechciał mnie wysłuchać, mialabym szansę wykorzystać te nieszczęsne komórki. W każdej stymulacji było tak, że komorki rosły wolno, co słabo rokowało, trzeba było przeciągnąć stymulacje, a punkcja zaskakiwała pozytywnie. Clostilbegyt zrekrutował dużo(jak na moje możliwości) komórek- trzeba było od razu zmienić procedurę na tradycyjną,(z badaniem hormonów i orgalutranem). Nie chciałam nic sugerować lekarzom, bo podobno w Novum są najlepsi specjaliści . Gdyby prowadził mnie dr W. przez cały czas, pewnie procedura nie poszłaby na marne. Jestem wściekła, że ludzi traktuje się tam jak petentów w urzędzie. W Gamecie prowadził mnie jeden lekarz, wszystko było lepiej zorganizowane. Niestety postawili na mnie krzyżyk twierdząc, że większe szanse mam przy naturalnych staraniach. No nic czekam do punkcji.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry