@dreamscometrue cieszę się, że mimo wszystko nie okazał się skończonym palantem i nie uciekł totalnie od odpowiedzialności. Nie chcę go bronić ani tłumaczyć, ale moim zdaniem on po prostu nie "dojrzał" do rodziny. Chciałby mieć rodzinę i jednocześnie móc robić sobie co chce, być wolnym itp. I nie mówię tu o innych kobietach, tylko o byciu i mieszkaniu samemu co jakiś czas. Zmieniać go nie chcę

I nie chcę żeby robił coś wbrew sobie. Cieszę się, że nasza przyjaźń wróciła i znowu potrafi ze mną rozmawiać szczerze, nie ucieka od niewygodnych tematów.
Jak się w ogóle czujecie dziewczyny? Mam nadzieję, że nie dopadły was żadne choróbska.