dżoasia
Fanka BB :)
Trzymam kciuki za jajcunia!!!No dobra za 12 godzin wszystko już będzie jasne... A przynajmniej to ile mamy komórek. Ze stresu przespałam dziś cały dzień praktycznie a teraz ze stresu nie mogę zasnąć..
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Trzymam kciuki za jajcunia!!!No dobra za 12 godzin wszystko już będzie jasne... A przynajmniej to ile mamy komórek. Ze stresu przespałam dziś cały dzień praktycznie a teraz ze stresu nie mogę zasnąć..
jak to coTo bez stresu weź jakąś książkę poczytaj dla rozluźnienia i obyś jutro się zastanawiała co zrobisz z taką ilością dzieci [emoji12]
Napisane na WAS-LX1 w aplikacji Forum BabyBoom
Kochana żadna chyba... tylko jedna wkładasz w dół a druga w górę... Ale też w dziurkęDziewczyny jaka jest różnica w działaniu Luteiny dopochwowej i podjęzykowej?
Napisane na SM-J710F w aplikacji Forum BabyBoom
To musimy dużo dzieci narobić aby nam się te wydatki zwróciły...jak to courodzi i potem szybko sobie procedurę odrobi jak będzie pobierała 500+
![]()
i chyba dowcipny progesteron działa rozluźniająco w=na szyjkę macicy ale to raczej w zaawansowanej ciąży jest bardziej brane od uwagęKochana żadna chyba... tylko jedna wkładasz w dół a druga w górę... Ale też w dziurkęa tak na powwaznie to słyszałam ze ta podjezykowa psuje żołądek,a dowcipna zaczyna szybciej działać tam gdzie trzeba czyli na dole ale nie wiem ile w tym prawdy... każdy lekarz inna teorie mówi
A dużo masz ich dziennie ?? To co trzba napewno się wchlonelo a tamto to pozostałość po leku... która później wyskoczy i pozostanie na bieliźniePrzed chwilą aplikowałam palcem tabsika i wyczułam tą wcześniejszą, wydawała się jakby wogole nie rozpuszczona.
Napisane na SM-J710F w aplikacji Forum BabyBoom
Usiądę jutro na spokojnie wszystko spisze i zrobie badania w pl na wlasna rękęteraz byłaś w ciąży biochemicznej, a to już można traktować jako poronienie (moim zdaniem)
To co, według niego można se poronić 10 razy i dopiero wtedy się diagnozować, jak już wydasz majątek na transfery i zapładnianie komórek? I jak połkniesz tonę leków niepotrzebnie? Albo jak wylądujesz w psychiatryku?? Mój zlecił mi to po ciąży biochemicznej właśnie (ana oraz V-Leiden), resztę, czyli antykoagulant tocznia, przeciwciała antykardiolipidowe, mutacje genu protrombiny, APTT, INR (czyli cały panel krzepliwości), mutację mthfr, homocysteinę i już nawet nie pamiętam co jeszcze - robiłam na własną rękę. Oczywiście też na własną rękę pojechałam dzisiaj prawie 300km w jedną strone do immunologa, bo też stwierdził, że nie trzeba. I wszystkie te badania jak się okazało były bardzo ważne dla immunologa. Do tego zalecił jeszcze inne, typowo immunologiczne, o których pisałam. I uwierz mi kochana, że wydalam na to kilka tysięcy ale nie żałuję ani złotówki. Kolejny transfer, ciągłe wizyty w klinice itp to też wydatek, nawet pewnie większy niż te badania. Ale być może kolejną ciążę donoszę dzięki temu. Nie straszę Cię, tylko próbuje uświadomić, że poza wyjątkami to lekarze żerują na naszym nieszczęściu. Owszem - przed pierwszym podejściem można zakładać, że te wszystkie badania są zbędne ale jak coś idzie nie tak, to przynajmniej jakąś podstawę trzeba by określić, zamiast przechodzić przez kolejny koszmar i tracić kolejne dzieci