Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Bliźniaki są super ale ja nie wiem czy bym dała radęale tak to są super można je tak samo ubierać i w ogóle
Ja o dziwo jestem spokojna od dnia transferu aż siebie nie poznawalam..zmylily mnie trochę te bóle ale teraz wiem, że to dobry objaw był
A to dziękuję Ci bardzo miło mi to słyszeć :* tyle Ciotek na forum więc kropeczka nie miała wyjścia
Dziś jeszcze czekamy na wynik @Kurciao której wyniki?
![]()
@Kurcia I jak tam?
Kurcia wiadomo już coś? 3mam kciuki!! :*
@Kurcia ..ja to nie moge.. czemu nie dajesz żadnego znakanaszą Kurką jesteś ale to ja zaraz zniose przez Ciebie jajo
![]()
Chyba mu chodziło o pary, które się do niego zgłaszają. On sam zdaje sobie sprawę z ograniczeń tej terapii, bo na to czy szczepienia się przyjmą ma wpływ bardzo wiele czynników. Czasami inne wyniki (immunologiczne) są na tyle złe, że szczepienia nie mają sensu.
U mnie z immunologi tylko z allo mlr mam "problem". Reszta bez zarzutu. I dlatego na szczepienia bym super zareagowała. Tylko mlry rosną jak się jest w ciąży, a ja na 5 transferów zaskoczyłam tylko raz i od początku beta rosła słaba, a badanie allo mlr zrobiłam jak już beta spadała, wiec i mlry mogły być po spadku. Dlatego uważam, że u nas wiekszy problem jest w jakości zarodków.
Jakby nie to fatalne nasienie (i słowa gin że z tego ciąży nie będzie, a jak jakimś cudem się uda to na pewno nie utrzymam) to już dawno bym się szczepiła.
A doc. Paśnik naprawdę super facet. Nie naciąga na badania, nie przepisuje niepotrzebnych leków, mówi płynnie i na temat. Rzeczowo odpowiada na pytania i nie owija w bawełnę. A przede wszystkim jest skromny i się nie wywyższa. Słucha, analizuje i nie stawia za wszelką cenę na swoim żeby tylko pokazać że to on wie lepiej (co niestety można zarzucić większości lekarzy). Może dlatego tak bardzo mu ufam.
Też mam taką nadzieje, tym bardziej że dwie poprzednie ciąże były pozamaciczne, pęknięte, wylane z krwotokiem wewnętrznym i operacja otwarcia powłok brzuchnych :-( no i trzecia właśnie ta z in vitro udana za pierwszym razem ale niestety w 13 tyg przestało bić serduszko :-(Witaj, mam nadzieję ze już limit złych rzeczy wyczerpaliście i już teraz będzie dobrze,jak to mówią nic dwa razy się nie zdarza więc trzymam kciuki i musi być dobrze. Gdzie się leczycie?
Tak więc czekamy.Przepraszam dziewczyny. Jestem w pracy i jakoś tak nawet nie miałam jak wejść. Wyniki niestety będą później (od 15stej mam sprawdzać). Nie udało mi się zajechać do labu, w którym robią w ciągu 2h, bo mąż miał rano awarię i musiałam zmienić plany.
Żaden koniec. Jedz na sor do szpitala i daj znać jak będziesz coś wiedziała, trzymam kciukiJa niestety dziewczyny zaczęłam krwawic. To już chyba koniec.
Kochana na SOR! Może to krwiak!! leć do lekarza.Ja niestety dziewczyny zaczęłam krwawic. To już chyba koniec.
Nie zalamuj się! !Ja niestety dziewczyny zaczęłam krwawic. To już chyba koniec.
No to przeszłaś już swojeTeż mam taką nadzieje, tym bardziej że dwie poprzednie ciąże były pozamaciczne, pęknięte, wylane z krwotokiem wewnętrznym i operacja otwarcia powłok brzuchnych :-( no i trzecia właśnie ta z in vitro udana za pierwszym razem ale niestety w 13 tyg przestało bić serduszko :-(
Licze ze limit zlego juz wyczerpany dla mnie.
A leczymy sie Klinice w Poznaniu na Polnej.


Ja niestety dziewczyny zaczęłam krwawic. To już chyba koniec.[/QUOT
co ty opowiadasz, co druga krwawi. Jesssuu leż może progesteronu więcej