reklama

Kto po in vitro?

reklama
Nie jest tak zle z tym powrotem. Jeszcze zalezy jakich ludzi masz wkolo, np w pracy. Ja sie nawet milo zaskoczylam w pazdzierniku jak wracalam, teraz wole chyba szybciej wrocic niz siedziec i zrec lody w domu, dupsko mi tylko urosnie, a i tak juz mam co zrzucac;) a w domu jednak jestnie za duzo czasu na glupie myslenie:/
No to kciuki za jutro, obu byli dobrze. Bedziesz robic jakas dluzsza przerwe czy wracasz do gry od razu jak tylko bedzie zielone swiatlo? :*

Ponieważ moja otwartość ociera sie gdzies o ekshibicjonizm emocjonalny to nie mam lęku co powiedzieć, bo wszystko juz napisałam na FB... Wiec wszyscy juz wiedza. Potrzebowałam sie tak oczyścić. Bo inaczej zupełnie bym oszalała... Ale plus jest taki ze nie spodziewam sie głupich pytań pod tytułem: „a gdzie Ty byłaś przez te półtora tygodnia? Wczasy?”, tylko zwykłego ludzkiego zrozumienia. I zgadzam sie z Toba, ze lepiej sie czymś zając w pracy niz świrować, myślec, wyć. To juz wszystko przerobiłam miedzy kompulsywnym sprzątaniem.

A co do powrotu... Prawda jest taka ze smierc Dzidziusia obnażyła bezlitośnie marność mojego związku. To czego tak bardzo próbowałam nie widzieć od lat wyszło i jebnelo mi miedzy oczy i to w momencie kiedy działo sie to najgorsze... Wiec nie wiem czy kiedykolwiek wroce do Kliniki. Bo nie wiem czy jest sens. Przede mną przemyślenia pt: co dalej z tym życiem, co dalej z tym małżeństwem. I chyba dlatego tez tak słabo sie z tego podnoszę - jak nie ja - bo zdałam sobie sprawe jak sama w tym wszystkim byłam, jestem, no wlasnie i czy bede, czy nie.
IMG_2860.jpg



Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 

Załączniki

  • IMG_2860.jpg
    IMG_2860.jpg
    168,8 KB · Wyświetleń: 847
Kurde no zyczylabym sobie takiego cudu - ale widzisz, one rzadko sie zdarzaja. Ropuszka ale jakie ty mialas przyrosty tej bety? Encorton lykam od 4dni przed transferem, tak mi kazal, co poradze, na tych sterydach to sie juz nie znam.
Daj Boze, zebys miala racje.
Cudownej srody:) Ty bedziesz miala cc? Masz jakies wskazania czy po prostu tak wolisz?:)
Ja tez Ci zycze tego cudu ✊❤️
 
reklama
Ponieważ moja otwartość ociera sie gdzies o ekshibicjonizm emocjonalny to nie mam lęku co powiedzieć, bo wszystko juz napisałam na FB... Wiec wszyscy juz wiedza. Potrzebowałam sie tak oczyścić. Bo inaczej zupełnie bym oszalała... Ale plus jest taki ze nie spodziewam sie głupich pytań pod tytułem: „a gdzie Ty byłaś przez te półtora tygodnia? Wczasy?”, tylko zwykłego ludzkiego zrozumienia. I zgadzam sie z Toba, ze lepiej sie czymś zając w pracy niz świrować, myślec, wyć. To juz wszystko przerobiłam miedzy kompulsywnym sprzątaniem.

A co do powrotu... Prawda jest taka ze smierc Dzidziusia obnażyła bezlitośnie marność mojego związku. To czego tak bardzo próbowałam nie widzieć od lat wyszło i jebnelo mi miedzy oczy i to w momencie kiedy działo sie to najgorsze... Wiec nie wiem czy kiedykolwiek wroce do Kliniki. Bo nie wiem czy jest sens. Przede mną przemyślenia pt: co dalej z tym życiem, co dalej z tym małżeństwem. I chyba dlatego tez tak słabo sie z tego podnoszę - jak nie ja - bo zdałam sobie sprawe jak sama w tym wszystkim byłam, jestem, no wlasnie i czy bede, czy nie. Zobacz załącznik 835109


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Nawet nie śmiem o nic juz pytac...
Zatkalo mnie po prostu.
I to pozegnanie...

................

Zycze ci zeby zycie samo przynioslo rozwiazanie... bez zbednych przemyslen.
Jesli jednak masz ochote sie wygadac to wiesz :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry