jolie
Tymkowa mama
Kathhe ja jakoś szczególnie nie patrzyłam jak długie są te zwolnienia, postaram się je "zrekonstruować" na podstawie karty ciąży, bo na każdej wizycie miałam przedłużane L4.
Jak patrzę na kartę, to raczej wystawiała mi na 4 tygodnie, a raz miałam zwolnienie na 5 tyg. i z tego co pamiętam, to chyba rzeczywiście jedno miałam max. 34 dni. Ale ogólnie lekarze nie robią problemów ze zwolnieniami, wystarczy poprosić. A już w ogóle w trzecim trymestrze. Pewnie wystawi Ci na ok.30 dni, a po tym czasie wystawi drugie takie samo.
Ja jestem od początku ciąży na zwolnieniu, więc u mnie teraz będzie to trochę inaczej wyglądać.
Jak patrzę na kartę, to raczej wystawiała mi na 4 tygodnie, a raz miałam zwolnienie na 5 tyg. i z tego co pamiętam, to chyba rzeczywiście jedno miałam max. 34 dni. Ale ogólnie lekarze nie robią problemów ze zwolnieniami, wystarczy poprosić. A już w ogóle w trzecim trymestrze. Pewnie wystawi Ci na ok.30 dni, a po tym czasie wystawi drugie takie samo.
Ja jestem od początku ciąży na zwolnieniu, więc u mnie teraz będzie to trochę inaczej wyglądać.
A ja poprostu juz nie moge patrzec jak on sprawy zwiazane z nasza przyszloscia odklada na ostatnia chwile :-( a ja sie tylko denerwuje...... jeszcze moze byc tak ze nam to mieszkanko przejdzie kolo nosa, bo wlasicicel prosil nas w niedziele o przeslanie dokumentow pewnych a do teraz mezus tego nie zrobil. Mowilam mu ze ja to zrobie a on ze on jest glowa rodziny i on to zalatwi a ja mam odpoczywac. No ale ja juz mam dosc czekania...az on laskawie cos zalatwi...od poniedzialku czekam a nawet palcem nie ruszyl :-(




, czy beda go jakos inaczej wydobywac?? No i chyba troche duzy, co??