Lilka
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 20 Styczeń 2005
- Postów
- 10 824
czesc laseczki :-)
jak samopoczucie? u mnie lepiej
chyba nastał czas u mnie ze potrzebuje wiele snu...naszczescie mam tak kochane i wyrozumiałe dziecie ze mi pozwala pospac dłuzej :-)
ciekawi z Karolem jestesmy jaka bedzie Hania
bo Mili to popalic nam nie dała hehee
wszyscy mowili ze nie wiemy co tto znaczy miec dziecko
widze temat zzo
ja rodziłam Milene cały dzien od 9 rana do 23.05 bez znieczulenia
najgorsze sa skurcze,samo parcie mnie nie bolało i nie meczyło az tak jak skurcze
a gdy dzidzia wychodziła na swiat to wogole nie pamietam zeby mnie bolało

kiedys jedna polozna mi mowiła ze w zasadzie ten etap nie boli,ale kobiety sie dra bo to dziwne uczucie
no ja nie pamietam bolu z tego etapu...hehee i teraz sie zastanawiam czy brac jakies znieczulenie
ogolnie jestem na NIE bo znieczulenie zzo jak piszecie ma i swoje skutki uboczne,zadko sie zdarzaja ale jak akurat mi sie zdarza??

moja gin poprzednio celowo nie chciała mi dac,bo mowiła ze czesto wystepuja skutki uboczne po tym znieczuleniu....
jedyny plus ktory moze mnie przekonac do tego znieczulenia to to ze ma sie kontakt z mezem na sali
bo poprzednio to Karol przez te godziny przy moim lozku trolił,ale po 16.00 godzinie pamietam ze kontaktu juz nie mialam ze swiatem bo skupiałam sie na wdychaniu tego gazu i przy skurczach na prawidłowym oddychaniu
takze wiem ze beidaczek do tej 23 godziny w zasadzie stał przy mnie
narazie licze na to ze drugi porod bedzie blyskawiczny i obedzie sie bez znieczulenia
jak samopoczucie? u mnie lepiej
chyba nastał czas u mnie ze potrzebuje wiele snu...naszczescie mam tak kochane i wyrozumiałe dziecie ze mi pozwala pospac dłuzej :-)
ciekawi z Karolem jestesmy jaka bedzie Hania

bo Mili to popalic nam nie dała hehee
wszyscy mowili ze nie wiemy co tto znaczy miec dziecko

widze temat zzo
ja rodziłam Milene cały dzien od 9 rana do 23.05 bez znieczulenia
najgorsze sa skurcze,samo parcie mnie nie bolało i nie meczyło az tak jak skurcze
a gdy dzidzia wychodziła na swiat to wogole nie pamietam zeby mnie bolało


kiedys jedna polozna mi mowiła ze w zasadzie ten etap nie boli,ale kobiety sie dra bo to dziwne uczucie

no ja nie pamietam bolu z tego etapu...hehee i teraz sie zastanawiam czy brac jakies znieczulenie
ogolnie jestem na NIE bo znieczulenie zzo jak piszecie ma i swoje skutki uboczne,zadko sie zdarzaja ale jak akurat mi sie zdarza??


moja gin poprzednio celowo nie chciała mi dac,bo mowiła ze czesto wystepuja skutki uboczne po tym znieczuleniu....
jedyny plus ktory moze mnie przekonac do tego znieczulenia to to ze ma sie kontakt z mezem na sali
bo poprzednio to Karol przez te godziny przy moim lozku trolił,ale po 16.00 godzinie pamietam ze kontaktu juz nie mialam ze swiatem bo skupiałam sie na wdychaniu tego gazu i przy skurczach na prawidłowym oddychaniu

takze wiem ze beidaczek do tej 23 godziny w zasadzie stał przy mnie

narazie licze na to ze drugi porod bedzie blyskawiczny i obedzie sie bez znieczulenia



a tak gadała zle na to znieczulenie ze moj Karol do dzisiaj pamieta i sam jest przeciwny
, lazic nie moge, dokaladnie to mnie spojenie lonowe tak boli.Mysle, ze jest to spowodowane tym, ze oba maluchy juz sa glowkami w dol., wiec pewnie uciskaja na cos
